wtorek, 29 lipca 2014

"Hopeless" Colleen Hoover

Pomyślałam, że dzisiaj napiszę o książce, którą przeczytałam już jakiś czas temu, a mianowicie „Hopeless” Colleen Hoover. Tak naprawdę wcale nie zamierzałam po nią sięgać. Po prostu zajrzałam z ciekawości, przeczytałam kilka akapitów i utonęłam rozumiejąc szybko, dlaczego jest o niej tak głośno. 

Opis wydawcy nie wiele mówi. Ot, kolejna, słodka i prosta historia miłości nastolatków wkraczających w dorosłość. Wiemy, że gdzieś pomiędzy tym wszystkim jest jakaś tajemnica i utracone wspomnienia. I generalnie wszystko się zgadza, tyle, że zarówno tajemnice, jak i wspomnienia, nie są wcale takie błahe.  By nie opowiadać fabuły i nie zdradzać zbyt wiele, powiem tylko, że mamy do czynienia z traumą w wielu odsłonach tego słowa. Ja, nie czytając zbyt wiele o tej książce, zostałam całkowicie zaskoczona. I chyba to pozwoliło mi odrobinę bardziej docenić tę pozycję.  


Próbując ocenić całą historię muszę jednak powiedzieć, że jest lekko przerysowana. Dawno też nie czytałam czegoś z tak wielką liczbą zbiegów okoliczności. Relacja pomiędzy głównymi bohaterami jest momentami za słodka i przegadana, przez co nie mogłam się powstrzymać od przewracania oczami i przypominania sobie, że to nastolatki. I chyba dlatego też łatwość z jaką oboje radzą sobie z całą sytuacją w przeciągu kilku dni tak bardzo mi przeszkadza.

Ale to książka i należy o tym pamiętać. Bez względu na tych kilka wad, które najpewniej w ogóle nie zostaną zauważone przez niektórych, całość sama w sobie jest bardzo dobra. Czyta się szybko, narracja jest przyjemna. Poza tym nie mogę odmówić mądrości przemyśleniom bohaterów nawet, jeśli ich dialogi wydają mi się odrobinę sztuczne.

Myślę też, że autorka przedstawiła bardzo trudny temat w dokładnie taki sposób, by co poniektórym dać nadzieję. Być może pokazać, że nie zawsze musi być tak „beznadziejnie” i niekiedy wszystko może się ułożyć jeśli tylko sami tego będą chcieli. To książka nie bez powodu dedykowana do młodzieży. Starsi czytelnicy, jak ja, łatwiej wyłapią ten delikatny brak realizmu, co nie oznacza, że nie będą wstanie docenić tej pozycji.

Moja ocena: 6/10.

5 komentarzy:

  1. Ostatnio sporo mówi się o tej książce. Mimo to nie miałam okazji jej przeczytać, a chciałabym na własnej skórze przekonać się, jaka jest;)
    Bardzo dobra recenzja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że podobała mi się tak sobie, zbieg okoliczności zbyt nieprawdopodobny i przedramatyzowany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wciąga i potrafi szokować, ale właśnie zbiegi okoliczności i przerysowania, pewna irracjonalność i pompatyczność dialogów jak dla mnie skreślają tę historię z listy tych "wyjątkowych" :)

      Usuń
  3. Książka którą przeczytałam nie dawno ale bardzo mnie wciągnęła przeczytałam ją w ciągu jednej nocy i fakt były momenty gdzie mnie zszokowała i były momenty gdzie byłam tak wściekła ale bardzo ciekawa choć bez pomocy recenzji nie przeczytała bym jej

    OdpowiedzUsuń