piątek, 22 sierpnia 2014

"Gra z mordercą" Ali Knight

„Gra z mordercą” autorstwa Ali Knight to kryminał psychologiczny, który mnie absolutnie zaskoczył. Być może nie jestem znawczynią gatunku, raczej spotykamy się okazjonalnie, ale ciężko mnie zaskoczyć. Rzadko potrafię wyłączyć logiczne myślenie i powstrzymać się od przewidywania, co zepsuło mi już nie jedną historię. W tym przypadku autorka robiła ze mną co chciała. Uwielbiam takie książki! 

Ale od początku, bo nie wszystko było znowu takie cudowne. 

Kate Forman jest żoną, matką dwójki dzieci, prowadzi niemal idylliczne życie. Wygląda to w taki sposób zarówno z zewnątrz, jak i od środka. Jest szczęśliwa. Czuje się jakby wygrała na loterii. 

Wszystko się zmienia, kiedy w pewną noc, Paul - jej mąż, wraca do domu słaniając się na nogach, wydaje się pijany i zrozpaczony. Ma też zakrwawione ręce. W pewnym momencie z jego ust pada stwierdzenie: „zabiłem ją”. Zanim Kate udaje się wyciągnąć z niego cokolwiek więcej, mężczyzna traci przytomność. Ale czy na pewno? Może to tylko idealnie zaplanowana gra?


Kolejny dzień przynosi Kate tylko dodatkowe pytania i wątpliwości. Tłumaczenia męża o potrąceniu psa nie mają sensu, a my dowiadujemy się o powodach tak nikłego zaufania pomiędzy małżonkami. Mamy tu bowiem do czynienia z tematem romansu z żonatym mężczyzną, rozbicia małżeństwa i odwiecznym strachem, bo choć przecież wybrał ją, mają dzieci i są szczęśliwi, to skoro zdradził z nią, to może i zdradzić ją. Minęło w końcu już osiem lat odkąd się pobrali... Jednym słowem Kate zostaje pokonana przez leki o jakich nawet nie wiedziała, że w niej siedzą. I wszystko staje na głowie, gdy się okazuje, że tej samej nocy została zamordowana współpracownica jej męża. Młoda, piękna kobieta, całkiem w jego guście. Zadźgana, uduszona... 

Kate wręcz obsesyjnie zaczyna szukać. Drążyć temat. Próbuje dowiedzieć się czegoś konkretnego o tamtej nocy, ale co chwile coś staje jej na drodze. Wszystko stopniowo się komplikuje, a ona dowiaduje się rzeczy, których wolałaby nie wiedzieć. 

Ali Knight przyłożyła się do budowy swoich bohaterów. Są wyraziści, przynajmniej w większości, a z pewnością ci, co mają znaczenie dla historii. Do samej akcji i jej przebiegu również nie mogę się przyczepić, w końcu całkowicie mnie zaskoczyła. Niemniej nie umiem nie wytknąć jednej rzeczy, która niemal nie zniszczyła całości. „Gra z mordercą” strasznie długo się rozkręca. Choć od początku wiele się dzieje, te zdarzenia są przeplatane przez hamujące wszystko rozmyślania i wspomnienia Kate, które średnio są na moje oko tu potrzebne. Jest też kilka zbędnych, nic niewnoszących scen. Parę dłużących się dialogów bez większego sensu... Wszystko w imię idealnego zobrazowania życia Formanów. Co poniektórzy mogą się do książki zwyczajnie zniechęcić. A szkoda, bo kiedy się przebrnie przez pierwszą połowę, druga  wynagrodzi odczuwane wcześniej znużenie.

Podsumowując; jestem pozytywnie zaskoczona. „Gra z mordercą” czekała na półce nieco ponad dwa lata, bym ją przeczytała. Cieszę się, że w końcu się doczekała. Spędziłam z nią ekscytujące godziny, a fakt, że zbyt wielu rzeczy się nie domyśliłam, nie jest tu bez znaczenia dla mojej oceny. To jedna z tych książek, które są w moich oczach na tyle dobre, że choć mogłabym wymienić kilka niedorzeczności czy absurdów, bo kilka by się znalazło, zupełnie nie mają one dla mnie znaczenia. Wprawdzie przy zakończeniu unosiłam brwi z zdziwieniu, kompletnie nie rozumiejąc punktu widzenia Kate, ale to również nie ma znaczenia. Wręcz nawet podsyca całość. 

Moja ocena: 7/10

Polecam! 

11 komentarzy:

  1. Zdarzają się takie książki, że mimo niedociągnięć jesteśmy w stanie je zaakceptować. Ba! Nawet polubić i to bardzo :)) Ciekawa pozycja, dla zasady nie napiszę, że KIEDYŚ PRZECZYTAM...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, najpierw te twoje opasłe, nieprzeczytane tomiska... powiedziała ta, co dostała dzisiaj dwie nowe książki hehe ;)

      Usuń
    2. Co to za żarty z mojego wyzwania? Będzie kara :)

      Usuń
    3. Żarty? Jakie żarty? My tu całkiem na poważnie kwalifikujemy priorytety czytelnicze. Jak już, to należy nam się nagroda! Ha! ;)

      Usuń
  2. Takich kryminałów i thrillerów poszukuję! Aż dziwne, że nie słyszałam wcześniej o tej powieści, ale możesz być pewna, że teraz zacznę jej szukać. Mimo minusów, wydaje mi się na tyle interesująca, że warto byłoby ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sam tytuł zachęca mnie do tej książki :D Na pewno po nią sięgnę!
    http://artemis-shelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostaje mi tylko czekać na twoją opinię :)

      Usuń
  4. Lubię zaskoczenie i tez chciałabym, by autorka robiła ze mną co chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no fajnie jak autor robi z nami co chce, jakkolwiek to brzmi xD

      Usuń
  5. ciekawe ile ja mam świetnych ksiażek, które czekają na moich półkach już całe lata..

    OdpowiedzUsuń