czwartek, 4 września 2014

Day 4 - 30 DAY BOOK CHALLENGE


DAY 4 - Favorite book of your favorite series
- Twoja ulubiona książka z ulubionej serii - 

Moją ulubioną książką cyklu „Anielskie zastępy”.bez wątpienia jest „Siewca wiatru”. 

„Bóg umarł - stwierdził filozof. 
A może odszedł? - zapytała pisarka. 
I postawiła BezPańskie anielskie zastępy w obliczu Armagedonu.
Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią „na samotność”, są po naszemu pazerne.
A wszystko dlatego, że Pan, stwarzając świat, zapowiedział ostateczną walkę ze Złym. Nikt oprócz Niego nie wie kiedy przyjdzie czas. A Pan odszedł. Archaniołowie utrzymują Jego nieobecność w tajemnicy. Czy nie zniszczy ich władza? Czy zdołają ocalić dzieło Pana i siebie samych przed Antykreatorem? Jak walczyć z Siewcą Wiatru bez Pana, gdy Abbadon, wybrany i wskrzeszony Anioł Zagłady, bez Jego dotknięcia jest bezradny.. Nie ma już wybranych i odrzuconych, Niebios i Otchłani. Jest tylko Dzieło Pana i Antykreator, Siewca Wiatru, nicość i pustka... I cień. Coraz bliżej...”

Miałam zamiar zrobić tu szerszą recenzję, ale kiedy wzięłam książkę do ręki i zaczęłam ją przeglądać, zapragnęłam ją znowu przeczytać, tak więc pełną recenzję pozostawię sobie na później.  To dla mnie wyjątkowa książka i czuje, że powinnam ją zrecenzować jak należy. Kilka słów, parę zdań, to wszystko zbyt mało.  

Ale dlaczego akurat „Siewca...”, a nie, któryś ze „Zbieraczy...”, albo zbiór opowiadań? A no na „Siewcę...” natknęłam się najpierw i tak jak w przypadku „Żony podróżnika w czasie”, mam do niego sentyment. Kossakowska tą książka rozkochała mnie w aniołach, pogłębiła upodobanie do fantastyki i nauczyła czytać między wierszami. Ta książka mnie rozbawiła, przeraziła, rozwścieczyła, zachwyciła i rozczuliła. Te ponad 650 stron, to istna karuzela poprzeplatanych ze sobą emocji. Owszem, ma kilka wad,których chwilowo za bardzo nie umiem zlokalizować, ale jestem pewna, że tak owe są, nie ma bowiem książek idealnych. Niemniej „Siewca wiatru” ma w moim sercu specjalne miejsce. 

Dzisiaj krótko, a jutro książka, która mnie uszczęśliwia. Zaczynają się schody... 

13 komentarzy:

  1. Moja pamięć nie jest najlepsza, ale chyba czytałam "Siewcę...", ewentualnie jakiś inny tytuł Kossakowskiej, i byłam nim zachwycona, wojna aniołów była rewelacyjna, dlatego od razu kupiłam "Zbieracza burz", a było to w 2010 roku. Nie wiem co się stało, że do tej pory nie przeczytałam tej książki, ale coś mi się wydaje, że muszę sobie zrobić powtórkę z anielskiej serii Kossakowskiej, bo nic z niej nie pamiętam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja chciałam dodać do dzisiejszego wpisu jakiś cytat, ale jak zaczęłam przeglądać książkę, tak utknęłam na 40 minut i stwierdziłam, że ją po prostu przeczytam od nowa i zrobię pełną recenzje. Zbieracze oba są świetne, ale jak dla mnie to nie było już to samo co z "Siewcą wiatru"."Żarna niebios" też są świetne, wyjaśniają kilka spraw jak i bohaterów wspomnianych w "Siewcy...", do niej też warto zajrzeć :)

      Usuń
    2. Zajrzę na pewno, bo mam pomieszanie z poplątaniem, a nie zacznę "Zbieracza..." zanim nie rozgryzę o co chodzi.

      Usuń
  2. Lubię Anioły, ale tej serii nie czytałam:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka raczej nie dla mnie :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie to już pisałam, że po Kossakowską sięgnąć muszę. Nie mam innej opcji, bo okazuje się, że to książka, która na pewno trafi w moje gusta czytelnicze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając uż trochę Twoje gusta jestem niemal pewna, że byłabyś zachwycona :)

      Usuń
    2. Gdyby jednak jakimś cudem, a raczej klątwą, mi się nie spodobało nie będę miała do Ciebie pretensji ;D

      Usuń
  5. Ciągle obiecuję sobie, że sięgnę po Kossakowską... Tylko kiedy znaleźć na to wszystko czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jej książki to niezłe tomiska, ale warto! :)

      Usuń
  6. Nie znam twórczości Kossakowskiej, ale wiele dobrego o jej twórczości czytałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jeszcze kilka innych jej książek i choć nie mogę powiedzieć, bym była nimi tak samo zachwycona jak "Anielskimi Zastępami", ale to wciąż wyśmienita pisarka. Naprawdę zachęcam się z nią zapoznać. Mogłabyś zacząć od "Żaren niebios", to opowiadania o aniołach, całkowicie niezobowiązująca lektura, a poznałabyś styl Kossakowskiej :)

      Usuń