piątek, 5 września 2014

Day 5 - 30 DAY BOOK CHALLENGE


DAY 5 - A book that makes you happy
- Książka, która cię uszczęśliwia -

Oj, to bardzo ciężkie pytanie. Jest wiele książek, które mnie uszczęśliwiają. Prawdę mówiąc, większość z nich to robi samym istnieniem ;) Nie jestem wstanie wybrać tylko jednej, ale myślę, że pytanie można rozumieć na kilka sposobów, więc pozwolę sobie odpowiedzieć na nie nieco inaczej.

Książką, która uszczęśliwiła mnie ostatnio, jest „Hyperversum” Cecilii Randal. Historia mnie intryguje, w dodatku lubię gry komputerowe i nie raz miałam ochotę się przenieść do ich rzeczywistości. 

„Rodzice ostrzegali cię przed spędzaniem całego wolnego czasu w wirtualnym świecie gier komputerowych? Mieli rację… Sześcioro przyjaciół: Ian, Daniel, Jodie, Martin, Donna i Carl, wskutek tajemniczej burzy przenosi się poprzez zaawansowaną technologicznie grę RPG do XIII-wiecznej Francji. Droga powrotna wydaje się zamknięta na zawsze, zatem muszą szybko nauczyć się, jak przetrwać w średniowiecznym świecie. Tymczasem udaje im się przede wszystkim zyskać nowych wrogów – już drugiego dnia trafiają do więzienia, schwytani przez znanego z okrucieństwa angielskiego szeryfa Jerome’a Derangale’a znanego jako Sans-pitié… A to dopiero początek przygody. Ian, najstarszy z całej grupy, musi przyjąć na siebie rolę opiekuna swoich towarzyszy. Czy jednak uda mu się ustrzec przyjaciół przed niebezpieczeństwami, które na nich czyhają, skoro sam wplątał się w intrygę na najwyższym szczeblu? Oszałamiający świat średniowiecznych turniejów, pościgi i pojedynki na miecze, polowania, dworski przepych, spisek zdrajców korony i niemożliwa miłość… teraz możesz przeżyć to naprawdę. Hyperversum. Daj się wciągnąć.”

Dlaczego akurat ta książka mnie uszczęśliwia? Polowałam na taniego ebooka już od jakiegoś czasu, bezskutecznie. To prawie 750 stron i obawiałam się, że moja kontuzjowana ręka tego nie przetrzyma. Kilka lat temu miałam operacje transferu nerwu łokciowego odpowiadającego za mały i serdeczny palec i niby wszystko ok, ale ciężkie książki i godziny czytania żądają ode mnie zapłaty w postaci nocnych bóli. Nie to, żeby mnie to powstrzymywało, ale staram się opasłe tomiska kupować w formie ebooków. W wypadku „Hyperversum” nie wyszło, za to trafiła mi się promocja i kupiłam ją za 12 zł. Ha! Może i wolałabym ebook, ale cóż, i tak jestem szczęśliwa ;) 

No dobrze, jutro książka, która mnie zasmuca. Mam ich trochę, ale chyba już wiem, którą wybiorę. 

15 komentarzy:

  1. Nie czytałam tej książki, ale raczej nie jest w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie poczytam, bo to nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę i również bardzo mi się podobała, teraz poluję na drugą cześć, ale niestety cena mnie odstrasza. Współczuję kontuzji, dobrze, że jest alternatywa w postaci e-booków ;)

    Rany, nie mam pojęcia jak ja odpowiem na to pytanie w swoim wyzwaniu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej jeszcze nie czytałam, przyszła do mnie dopiero wczoraj, ale cieszę się, że Tobie przypadła do gustu. Jest nadzieja, że i mnie nie zawiedzie :)

      Usuń
    2. Ups zrozumiałam, że już ją połykasz :D Ale wszystko przed Tobą, oby Ci się podobała :)

      Usuń
  4. Jakieś zmyśle chwytaki do podtrzymywania książek nie pomagają? Zawsze opasłe tomiszcza można czytać na płaskim ostatecznie :).
    Mnie ostatnio ucieszyła powieść Agathy Christie, pojechałam specjalnie na jakiś uliczny targ z książkami, żeby coś taniego wykopać i wykopałam ją, za sześć złoty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagają, ale na chwilę, na dłuższą metę tak się nie da czytać. Ale i tak jest lepiej niż przed operacją, kiedy to notorycznie rozbijałam kubki przez nagłe ukłucia bólu, które zmuszały do otwarcia dłoni. Wtedy to dopiero mi było źle czytać takie tomiska. Uliczne targi są świetne, można znaleźć dużo perełek :)

      Usuń
  5. To chyba nie moja bajka :D Współczuję Twoim problemom! Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, więc życzę powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej już z ręką nie będzie, ale i tak jest dobrze, dziękuje :)

      Usuń
  6. Mam tę książkę i tez zastanawiam się jak ją czytać, ręka mi odpadnie a kontuzji nie miałam...Może mnie też uszczęśliwi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem czy mnie treść uszczęśliwi, to dość ryzykowne z mojej strony, mimo wszystko, ale zobaczymy. Tylko nie wiem kiedy niby maiłabym ją czytać. Mój stosik zaległości macha do mnie i jeszcze te przeklęte nowości...

      Usuń
  7. Kontuzje przy czytaniu to schorzenie zawodowe... Cóż począć? ;)

    Książki nie czytałam, ale jestem zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mój nerw łokciowy chyba stwierdził, że mu się życie nie podoba i zapragnął się przeprowadzić o cztery centymetry w kierunku dłoni ;) Wciąż marudzi, ale jest ok. Swoją drogą lekarze nigdy nie sugerowali, ze to było od czytania tomisk, ale całkiem możliwe! Hehe.

      No zobaczymy co z tej książki będzie, słyszałam dużo dobrego. Ta okładka jest trochę szkaradna, ale trudno.

      Usuń
  8. Czytałam - naprawdę dobra książka, a drugi tom jest na porównywalnie dobrym poziomie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dobrze :) Dzięki za informację, tym bardziej mam ochotę zacząć czytać to tomisko :D

      Usuń