środa, 17 września 2014

Wrześniowy stosik!

Miałam nadzieję, że wrzesień obędzie się bez stosiku, ale rzeczywistość zweryfikowała te moje... nadzieje. Co z tego, że na półce czeka cały stos do przeczytania. Nie ważne, że kończy mi się względnie wolny czas i całkiem niedługo będę miała o wiele mniej czasu na czytanie. To wszystko nie ma absolutnie żadnego znaczenia, kiedy idzie o książki. Pociesza mnie tylko myśl, że nie jestem w tym szaleństwie całkiem sama!



Poza tym potwornym stosikiem, dotarło do mnie kilka zagranicznych ebooków.


„All the Light We Cannot See” Anthony Doerr –  Druga wojna światowa w okupowanej Francji, Marie Laure mieszkająca w Paryżu wraz z ojcem pracującym w muzeum. Kiedy ma sześć lat, traci wzrok. Kiedy wybucha wojna uciekają do Saint-Malo, gdzie mieszka cierpiący na agorafobię wuj dziewczyny. To tam spotyka Warnera, Niemca i sierotę, który po brutalnym szkoleniu staje się ekspertem w tropieniu ruchu oporu. Jestem ogromnie ciekawa, o czym konkretnie mówi ta książka, choć po przeczytaniu kilku krótkich rozdziałów już wiem, że będzie dla mnie i mojego angielskiego nie małym wyzwaniem. Ale poczułam magię i już nie mogę się doczekać weekendu, gdzie będę mogła się jej w pełni oddać.

„Rock Addiction” Nalini Singh – nowa seria, całkowite zaskoczenie, bo akcja osadzona na tle rockowego zespołu i sławy. No i seksu, nie zapominajmy o seksie. Przyznam, że miałam mieszane uczucia, ale to w końcu pani Singh. Zobaczymy...

„Landline” Rainbow Rowell – to romans, ale dość nietypowy. Mamy małżeństwo przechodzące kryzys, co nie jest niczym zaskakującym i często się w książkach powtarza. To, co zwróciło moją uwagę to to, że którego dnia, kiedy Georgie myśli, że zrujnowała doszczętnie swoje małżeństwo, odkrywa sposób komunikowania się ze swoim mężem z czasów, zanim jeszcze się pobrali. Nie wiążę z tą historią większych nadziei, ale myślę, że będę się chociaż dobrze się bawić.

Nie mam pojęcia, kiedy to wszystko przeczytam, skoro nawet z poprzedniego stosu nie przeczytałam wszystkiego, ale cóż... ;)

25 komentarzy:

  1. Też wpadła mi niedawno "Ofiarowana" - ciekawa jestem, co też się w tej książce kryje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Tylko nie mam pojęcia, kiedy będę miała odpowiedni na nią nastrój.

      Usuń
  2. Książkoholizm jest trudno opanować, też na tę przypadłość cierpię, więc doskonale Cię rozumiem. Z Twojego stosu najchętniej podkradłabym te anglojęzyczne powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno? Ja nie wiem czy w moim przypadku to w ogóle jest w jakikolwiek sposób do ogarnięcia xD

      Usuń
    2. Hehe, no cóż, w takim razie taki nałóg to już przypadek beznadziejny :D

      Usuń
  3. "Parabellum" naprawdę warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zaczęłam i po 100 stronach jest naprawdę fajnie :D

      Usuń
  4. Ze stosu mam tylko "Ofiarowaną", kupiłem na wyprzedaży w wydawnictwie Znak :) Miłej lektury - zaległości i nowych nabytków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ofiarowaną" również kupiłam po promocji, ale w mojej lokalnej księgarni za 9 zł, interes życia ;) I dziękuję, nawzajem, jestem pewna, że Ty również masz co czytać.

      Usuń
  5. „All the Light We Cannot See” Anthony Doerr" - coś zdecydowanie dla mnie :). I jeszcze na dodatek ruch oporu...kocham takie historie!

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że możesz być zainteresowana :) Z tym ruchem oporu to nie mam pojęcia co to będzie, bo z tego co wiem, Warner to dość nietypowy tropiciel, który raczej niezbyt dobrze czuje się w tej roli. Mnie zainteresowała ta utrata wzroku głównej bohaterki. Zobaczymy, mam zamiar się za nią zabrać jak najszybciej :)

      Usuń
  6. Ale ciekawe nabytki. Jednak najbardziej intryguje mnie „Rock Addiction”. Szkoda tylko, że nie ma jego polskiej wersji :( Życzę miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowa seria, więc może jakieś wydawnictwo się skusi, chociaż po dwóch nieudanych podejściach raczej wątpię. Można co najwyżej liczyć na nieoficjalne tłumaczenia. Zajrzałam do niej tylko na chwilę, nie mogąc się powstrzymać i zaczyna się... gorącą xD Nalili Singh tym razem niezbyt długo czekała z budowaniem napięcia po prostu serwując go już na wstępie. Wciąż jestem w szoku, bo takiej to ja jej jeszcze nie znałam, ale to wciąż ten liryczny, a jednak dosadny styl, więc super :)

      Usuń
  7. 'Pochłaniacz' i 'Hyperversum' - POLECAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tyle się o tych dwóch tytułach naczytałam recenzji, że już nie mogę się doczekać ich przeczytania. Tylko, że to dwie dość spore kobyłki i zupełnie nie wiem jak mam się za nie zabrać xD

      Usuń
  8. "Ofiarowana" to książka, która mną wstrząsnęła. Jest świetna.
    "Parabellum" gorąco polecam, mam nadzieję, że spodoba Ci się tak samo jak mi :)
    "Pochłaniacz" - znasz moje zdanie :)
    Reszty nie znam, więc czekam na recenzję. Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "Parabellum" i "Pochłaniacza" mam spore nadzieje. Pierwszy tytuł już zaczęłam, nie mogłam się powstrzymać po tak długim "chorowaniu" na poznanie w końcu tego osławionego Remigiusza Mroza i jego bohaterów. Jak na razie bardzo mi się podoba, choć potrzebowałam trochę czasu żeby się wczuć. Tak czy siak jest dobrze :D "Pochłaniacza" zostawiam sobie na październik i te nudniejsze zajęcia na uczelni oraz ciągłe autobusowe podróże xD

      Usuń
  9. Niestety, nie czytałam żadnej książki z Twojego stosiku, ale tym chętniej poznam Twoją opinię. Miłej lektury!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie jesteś w tym sama :) ja też cierpię na tę dolegliwość.... którą w sumie nie wiem jak nazwać? przewlekłe stadium zakupoholizmu książkowego? ;) tak, myślę że to będzie idealne.
    mimo, że mam naprawdę stosy książek i tych własnych i recenzenckich to nadal chcę nowe... i aż wzdycham do nich gdy je kupuję. zastraszające, ale prawdziwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przejmuj się... Ja już kupiłam tylko 12 książek :D. Kolejna czeka do odbioru w księgarni, to już będzie 13... Do tego poluję jeszcze na jedną... Ale nie wiem co z tego będzie :D
    Ah ten nałóg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Ja dzisiaj w ogóle nie planowałam niczego kupować, ale jak mogłabym nie wejść do mojej ulubionej księgarni skoro przechodzę obok? I co? wyszłam z dwoma książkami. Co z tego, że po promocji i wydałam tylko 30 zł? xD To dwie kolejne książki do przeczytania... Masakra!

      Usuń
  12. Wspieram Cię... ja naprawdę cierpię na przewlekły książkoholizm ;) A Ofiarowaną naturalnie polecam, bo już mam ją za sobą ;) A reszty Ci zazdroszczę... zresztą ja zazdroszczę wszystkim nowych książek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "Ofiarowaną" pewnie bym się nie skusiła gdyby nie Twoja recenzja, więc dziękuję :) Wpadłam na nią całkiem przypadkiem, a że była po promocji... Nawet się nie zastanawiałam tylko od razu kupiłam. Pewnie trochę sobie poczeka, ale cieszę się, że ją mam :)

      Usuń