poniedziałek, 17 listopada 2014

„Dar Julii” Tahereh Mafi

No i dobrnęłam do końca. „Dar Julii” Tahereh Mafi jest trzecią i ostatnią częścią cyklu. Z finalnymi tomami jest tak, że mimowolnie ma się jakieś swoje oczekiwania i niekiedy można się nieźle zawieść. Szczególnie, jeśli okazuje się, że autor miał zupełnie inną wizję na zakończenie książki. No cóż, tak już chyba po prostu jest.

Uwaga! Uwaga! Trochę spoilerów 1 i 2 tomu!

Po całkiem udanym „Sekrecie Julii” podchodziłam do ostatniego tomu raczej spokojna o swoje własne wrażenia. Warner zaczął grać pierwsze skrzypce, Adam został zepchnięty gdzieś na margines. Czego mogłabym jeszcze chcieć? No dobrze, przyznaję, mogłam chcieć jeszcze wiele, wiele innych rzeczy... Ale po kolei. 

Julia dochodzi do siebie pod okiem Warnera. Próbuje się pozbierać zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Punkt Omega został zniszczony, a jej przyjaciele prawdopodobnie nie żyją. Wydaje się, że wszystko stracone, ale czy na pewno? Julia już nie jest tą samą zalęknioną dziewczyną. Zmieniła się, wydoroślała, ale przede wszystkim – stała się bardziej pewna siebie. Zna swoją wartość, wie co potrafi, do czego jest zdolna... Podejrzewa nawet jak bardzo daleko znajduje się teraz granica, do której jest wstanie się posunąć. Tak więc nie, nie wszystko jest jeszcze stracone, szczególnie, kiedy ma do pomocy człowieka, który wierzył w nią nawet, gdy sama w siebie wątpiła. 


Ta seria od początku wydawała mi się dziwna. Po przeczytaniu trzech części wciąż to jedno słowo wydaje się najbardziej adekwatne do określenia całej tej historii. Jest coś magicznego w tych książkach, nie umiem i nawet nie chcę temu przeczyć. Część mnie doskonale rozumie zachwyt nad tą serią, ale druga, ta bardziej zrzędliwa, nie może się temu nadziwić.

W tych trzech tomach Mafi odrobinę przybliżyła nam zbudowany przez nią świat, choć dla mnie wciąż jest to świat trzymający się na wątłych zapałkach, które byłe nacisk rozerwie na strzępy, a potem wszystko runie. To stanowczo najsłabszy punkt powieści, przynajmniej dla mnie. Ale w porządku, da się to jakoś przeżyć. I nawet brak większej akcji, która skupia się na zaledwie kilkunastu końcowych stronach, jestem wstanie przeżyć, szczególnie, kiedy mam ochotę na coś lekkiego. 

Spoiler! Spoiler! Spoiler!

To, czego jednak zaakceptować nie potrafię, to zamordowanie jednego, jedynego bohatera, który uwięził moją uwagę od pierwszego tomu, bohatera, dzięki któremu w ogóle zdecydowałam się kontynuować serię, po niezbyt udanym, w moich oczach, pierwszym tomie. Ale nie, nie było to morderstwo dosłowne. Mafi zamordowała go lukrem. Wszystko, co czyniło Warnera Warnerem zostało obrócone o sto osiemdziesiąt stopni, podkolorowane i oblepione słodkim lukrem. Wszystko, co mnie w nim fascynowało, przepadło. Z chłopaka o dwojakim charakterze uczyniła słodziaka, który zwyczajnie został źle zrozumiany. Banał, banał i jeszcze raz banał, dodatkowo dość średnich lotów. Nigdy, przenigdy nie wybaczę Mafi tego, co zrobiła Warnerowi. 

Koniec spoilera! 

Mimo wszystko, mimo tego jednego aspektu, cała reszta, choć przewidywalna, wyszła całkiem dobrze. Adam wspiął się na wyżyny w działaniu mi na nerwy, ale to było do przewidzenia. Z resztą, wszystko w tym trzecim tomie było do przewidzenia. Oryginalnością Mafi nigdy nie grzeszyła, jeśli nie liczyć jej wyjątkowego stylu z pierwszej części. 

Podsumowując; „Dar Julii” mnie nie zachwycił, co jednak nie oznacza, że jako młodzieżówka, która jest bardziej nastawiona na romans, niż na jakąś większą akcje, jest całkiem dobra. Rozumiem te wszystkie zachwyty i wcale się im nie dziwię. Niemniej jednak dla mnie finalny tom stoi na tym samym poziomie, co pierwszy. Nie umiem się oprzeć wrażeniu, że gdyby usunąć tych kilka schematów i postawić na trochę bardziej oryginalne/kontrowersyjne – teoretycznie – rozwiązania, to byłby to tom, który prześcignąłby wszystkie pozostałe nawet nie o jedną, a dwie gwiazdki. 

Czy więc polecam? Pewnie. Mimo bardziej negatywnego niż pozytywnego tonu tej recenzji, wciąż uważam, że seria zasługuje na uwagę. Mnie, niestety, całość nie zachwyciła tak, jak pozostałych, ale też, jak już wspomniałam, seria nie jest kierowana do mnie. Jestem pewna, że gdybym miała te 10-12 lat mniej, byłabym zwyczajnie oczarowana. 

Moja ocena: 6/10.

Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam Fantastykę II:

----
Dziękuję za kciuki! :D Egzaminy poszły mi bardzo dobrze :D

44 komentarze:

  1. Ta seria jest jeszcze przede mną, więc część Twojej recenzji ominęłam. Na pewno w przyszłości chcę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę wyczekiwać recenzji Dotyku Julii :)

      Usuń
  2. Przeczytałam dopiero pierwszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na wymianie zdobyłam pierwszą część, ale jakoś nie odczuwam potrzeby, żeby ją szybko poznawać. Kiedyś się zdecyduje, więc pewnie resztę serii też poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę... Ciekawa jestem Twojej opinii :) To chyba nie jest coś, co może Cię powalić na kolana, ale kto wie, może akurat :D

      Usuń
    2. Też obawiam się, że będę raczej marudzić, dlatego na razie nie zabieram się za tę serię. Pomarudziłam już dość :)

      Usuń
    3. O tak, jestem za tym, byś się na razie wstrzymała. Nie chcę złorzeczyć ani nic, ale jakoś niezupełnie widzę Cię czytającą tę serię... Mam nadzieję, że się jednak mylę :) Ale dla pewności przeczytaj kilka dobrych książek, a dopiero potem bierz się za Julkę.

      Usuń
  4. Musiałabym zacząć czytanie od pierwszej części, ale i tak obawiam się, że może już być nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może jednak. Wszystko zależy od tego, czy lubi się młodzieżówki czy też nie. Ja się z nimi przeprosiłam, choć wciąż nie wszystkie mi odpowiadają.

      Usuń
  5. W kolejce na półce u mnie stoi "Dotyk Julii", więc w końcu i ja poznam sekret serii ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Z całej serii ostatni tom jedynie nie wydawał mi się nudny, sama nie wiem mam dziwne podejście do tych książek, bo niby coś w niej jest, ale z drugiej strony aż ma się ochotę rzucić w kąt i już nie czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam takie odczucia. Z jednej strony to nic nadzwyczajnego, ale z drugiej jednak ma coś w sobie... :D

      Usuń
  7. Własnie mi trzeci tom Julii bardzo się podobał, niemal tak samo jak poprzedniczki. Chociaż tak jak napisałaś, warto przeczytać tę sagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobać, ogólnie, to mi się podobało, choć uważam, że jeśli chodzi o dystopie, to jest wiele lepszych serii. To mi bardziej kojarzy się z dystopijnym romansem paranormalnym, co oczywiście nie robi książce szkody. Aczkolwiek wolę, kiedy jest trochę więcej akcji xD

      Usuń
  8. Jak dla mnie również ten tom był stosunkowo słaby w porównaniu do reszty. No i, co okazało się już wcześniej - ja jestem zagorzałą fanką Adama, nie Warnera. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no widzisz, więc ty cierpiałaś przez to, co się stało z Adamem, a ja, co się zrobiło z Wernera xD

      Usuń
  9. Mam pierwszy tom tej serii, ale jeszcze go nie czytałam, lecz zamierzam, tylko jeszcze nie wiem kiedy, bo z wolnym czasem u mnie naprawdę ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wolny czas to niekiedy pojęcie całkowicie abstrakcyjne :)

      Usuń
  10. Tę serie planuje od dawna i jakoś nie mogę się zabrać za nią. Chyba przeczytam ją w końcu żeby po prostu zobaczyć o co tyle szumu;)

    http://pokolenie-zaczytanych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również tak miałam przed pierwszym tomem. Osobiście uważam, że te wszystkie ochy i achy są przesadzone, ale tak jak wspominałam, książki mają to coś, choć nie wiem co konkretnie, skoro myśląc o nich pierwsze, co mi się nasuwa, to wady i niedociągnięcia. No i ja czytałam je głownie dla jednego bohatera. Sama nie wiem. Rzeczywiście najlepiej by było gdybyś sama przeczytała i oceniła :D

      Usuń
  11. Raczej dla młodszych czytelników, nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale i starsi mogą się przy tej serii dobrze bawić. Marudzę, ale tragicznie nie było, a do "młodszych czytelników" raczej już się podpiąć nie mogę ;)

      Usuń
  12. Czytałam Tom I, mam chęć na pozostałą część cyklu, ale wciąż mi z nimi nie po drodze, mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda ;) I do najmłodszych czytelników również nie należę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czasami tak bywa :) Ale nic na siłe, najgorzej zmuszać do czytania książek, na które absolutnie nie mamy ochoty.

      Usuń
  13. Mam w planach całą serię!
    Tak wiele ludzi o niej mówi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, co chwilę ktoś się zachwyca jakimś tomem. No cóż, seria ma to coś, choć wciąż nie wiem co konkretnie. I choć zazwyczaj akceptuje ten stan rzeczy, tak tutaj mnie on intryguje, bo przecież widzę w tej historii tyle minusów... Tyle niedociągnięć... No cóż, sama musisz ocenić :)

      Usuń
  14. uwielbiam całą serię, choć faktycznie Dar Julii napewno nie jest jedną z jej najlepszych części. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko byłoby znośne gdyby nie to, co Mafi zrobiła z... wiadomo kim. Eh...

      Usuń
  15. Pierwszy tom nie był dla mnie tak dobry, żeby sięgnąć po kolejne. Ale je zakupiłam (?!) :P Wobec czego nie czytałam Twojej recenzji, aby nie trafić na spojlery, bo może kiedyś dokończę serię :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, rozumiem :) Swoją drogą ciekawy patent xD Ja nigdy nie kupuję więcej niż jednego tomu serii, nawet, jeśli jestem już w połowie i jestem zachwycona...

      Usuń
  16. Aktualnie czytam drugi tom, skoro on jest najlepszy to boję się trzeciego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, no tak, tak... Strach się bać :D

      Usuń
  17. Mam w planach tę serię, ale dopiero w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podejrzewam tak samo, że jakbym była kilka lat młodsza to byłabym zachwycona, a może i nie. Takie historie nigdy mnie nie fascynowały, najlepszym dowodem jest to, że na tę serię się czaję od jakiegoś czasu, ale jeszcze nie przeczytałam ani jednego tomu i się na to nie zanosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób się czai na tę serię, ale chyba głównie przez rozgłos i te wszystkie ochy i achy. Lubisz romantyczne historie, wiec może i nie byłoby to dla Ciebie całkowite dno, niemniej jednak wątpię, być była zachwycona jak większość fanów serii. Sięgnij kiedyś po pierwszy tom, choćby po to, by zapoznać się z oryginalnym stylem autorki :) W kolejnych już pisze w miarę normalnie ;)

      Usuń
  19. Leży i czeka na przeczytanie (wypadałoby w końcu przeczytać, bo pożyczona), ale jakoś... nie ciągnie mnie do niej, a poprzednie tomy na prawdę mi się podobały, więc nie wiem za bardzo skąd ta niechęć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja miałam opory przed tym tomem. Choć 1 i 2 przeczytałam względnie szybko, jak dla mnie, tak z 3 zwlekałam. Być może przeczuwałam co nieco... ;)

      Usuń
  20. Waham się nad tą książką. Z jednej strony mam wrażenie, że to nie do końca dla mnie, a z drugiej jakoś tak często na nią wpadam, że jestem jej ogromnie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj sięgnąć po pierwszy tom, może akurat Ci spasuje, a jeśli nie, to przynajmniej poznasz ciekawy styl :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. O! No proszę :D Bardzo się cieszę :)

      Usuń