poniedziałek, 15 grudnia 2014

Listopadowo-grudniowy stosik!

W listopadzie nie wrzuciłam posta stosikowego, bo zamiast książek, kupowałam półki. Oczywiście nie obyło się bez ratowania się szybkimi zakupami ebooków (i za to je właśnie kocham, za tą niemal natychmiastową dostępność na moim kindelku). Grudzień to natomiast miesiąc, gdzie stanowczo popadłam w coś, co można nazwać jedynie „kompulsywnym kupowaniem”. Żeby nie przedłużać, bo trochę tego jest...



1. „Chór zapomnianych głosów” Remigiusz Mróz – Zbliżam się już do połowy (biorąc pod uwagę, że książka dotarła do mnie w piątek, a ja miałam w ten weekend zjazd, to całkiem dużo przeczytałam), więc zbyt wiele o niej mówić nie będę, bo na dniach pewnie wrzucę recenzję. Generalnie nie mam też zbyt wielu słów. Klimat tej historii... jest fenomenalny. Jeśli nie będę miała po tej książce kaca, to się zdziwię. 

2. „Parabellum. Horyzont zdarzeń” Remigiusz Mróz – Drugi tom, najwyższy czas się za niego zabrać, a że nie udało mi się go wygrać, no to dwa razy już się nie zastanawiałam, tylko po prostu kupiłam. 

3. „Neva” Sara Grant – Przyznam się bez bicia, że mało wiem o tej książce. Coś tam czytałam, coś tam słyszałam, a że na nią wpadłam, jeszcze po promocji, no to... No. Zobaczymy! 

4. „Blask” Amy Kathleen Ryan – Podobnie jak w przypadku powyżej, była w cudownej promocji, a że jest już stałym bywalcem na mojej półce „chce przeczytać” to grzechem byłoby jej nie kupić. 

5. „Utopia” Lincoln Child – Nowoczesna technologia w połączeniu z terrorystami wydała mi się ciekawym pomysłem na powieść sensacyjną i mam nadzieję na dobrą zabawę. 

6. „Łabędzi śpiew. Księga I” Robert McCammon – Marzyłam o tej książce tak długo, że już nie umiałam się wzbraniać. Słyszałam na jej temat dużo dobrego i myślę, że i mnie się spodoba. 

7. „Red Rising: Złota krew” Pierce Brown – Tak, to jeden z tych tytułów, które musiałam zdobyć w tym miesiącu. Jako, że poszerzam swoje literackie horyzonty i staram się sięgać po gatunki niemal całkowicie mi obce, to i dla tego tytułu znalazło się miejsce. 

8. „Ziemia wojny” Julia Łatynina – Chyba nikogo, kto już troszkę mnie zna, nie zdziwi obecność tego tytułu na mojej półce. Uwielbiam takie klimaty, w dodatku trafiałam na same pozytywne recenzje tego tytułu, więc i to był dla mnie tytuł obowiązkowy. Muszę też powiedzieć, że okładka „na żywo” jest jeszcze bardziej porywająca. I te duże gabaryty! Uwielbiam takie książki... Okładkowe Love jak nic!

9. „Słowo honoru” Nelson DeMille – Po „Szkole wdzięku” przyszła pora na ten tytuł. Nie mogłam się powstrzymać. Pan DeMille kupił mnie całkowicie i nie zamierzam przestać gromadzić jego powieści. Starsze wydanie mi nie przeszkadza, nawet ciężar tej książki nie ma znaczenia. To DeMille! Jeśli „Słowo honoru” będzie chociażby w połowie tak genialne jak „Szkoła wdzięku”, to wszystko będzie dobrze.

10. „Chłopak nikt” Allen Zadoff – I ta książka była na tej „obowiązkowej” liście. Tych, co jeszcze nie czytali recenzji, gorąco zapraszam.

11. „Black Ice” Becca Fitzpatrick – Jedyna „fizyczna” książka grudnia, dla której złamałam obietnice nie kupowania książek, skoro w listopadzie zakupiłam nowe półki. Cóż, takie obietnice to ja mogę łamać codziennie i wcale się tego nie wstydzę! 

12. „Diabeł. Autobiografia” Tosca Lee – Egzemplarz dodatkowy na konkurs, jako, że swojego przecież nie oddam, za bardzo ją uwielbiam. Skoro panuje względna cisza i jeszcze nikt nie wyraził chęci przygarnięcia tej pozycji, będę musiała, w razie czego, coś specjalnego dla tej książki wymyślić.  


13. „Becoming Calder” Mia Sheridan – Tak, cóż, jak nowe powieści pani Sheridan mogłyby do mnie nie trafić? Becoming Calder to pierwsza część dwutomowej historii. Tytułowy Calder wychowuje się w specyficznej społeczności, czymś na kształt sekty, gdzie nie ma elektryczności, kanalizacji i ogólnie rządzące nią zasady są dość specyficzne. W tamtym miejscu nikt nie ma prawa do marzeń, samorealizacji, ambicji czy tolerancji. Calder służy swojej rodzinie niebywale wiernie, ale ma odwagę pragnąć od życia czegoś więcej. Tak samo jak Eden, której los został przypieczętowany dawno temu. Dziewczyna chce czegoś, co nie ma prawa być jej... Zaczęłam już czytać i jestem jak na razie zachwycona, choć nie miałam zbyt wiele czasu dla tej historii. Coś czuję, że to będzie coś stanowczo innego od Archer's Voice, być może mniej romansowego, przynajmniej w pierwszym tomie, skoro początek to powroty do przeszłości, kiedy Calder i Eden są dziećmi. Ale i tak od pierwszych stron poczułam magie i... ach! Zapowiada się naprawdę genialnie. 

14. „Finding Eden” Mia Sheridan – Część druga „Becoming Calder”, niebywale się cieszę, że książki wyszły niemalże jedna po drugiej i oszczędzono nam nie wiadomo jak długiego oczekiwania na dalszy ciąg historii. 

15. „The Kiss of Deception”  Mary E. Pearson – Nie planowałam tego czytać, ani tym bardziej kupować, ale przeczytawszy opis zwyczajnie się skusiłam. Fantastyka w połączeniu z romansem, skrytobójca wysłany, by zamordować księżniczkę (główną bohaterkę)... niby brzmi dość tanio, ale piękna okładka i coś nieokreślonego w tym opisie mnie całkowicie kupiło i jestem bardzo ciekawa tej historii. 

16. „I'll Give You the Sun” Jandy Nelson – Tyle dobrego czytałam o tej książce na goodreads, nie wspominając już nawet o tych wszystkich recenzjach na zagranicznym booktubie, że ciekawość zwyciężyła z rozsądkiem. Mamy tu do czynienia z rodzeństwem, bliźniakami. Do trzynastego roku życia mają ze sobą świetny kontakt, łączy ich wyjątkowa więź, ale potem coś się dzieje i przestają ze sobą rozmawiać. Tylko co? Najbardziej intrygującą sprawą jest narracja w tej powieści. Noah opowiada z perspektywy trzynastolatka i wtedy jeszcze rodzeństwo jest nierozłączne, natomiast perspektywa Jude to opowieść szesnastolatki, w której świecie brat niemalże nie istnieje. No więc co się stało? 

17. „Love Letters to the Dead” Ava Dellaira – Zaczęło się na lekcji angielskiego, kiedy to należało napisać list do nieżyjącej osoby. Lauren wybiera Kurta Cobeina, bo jej siostra, May, go uwielbiała, a oboje umarli młodo. Dziewczyna ma cały dziennik podobnych listów, choć żadnego nie pokazuje nauczycielowi. Pisze o swoim życiu, rodzinie, miłości, a także wykorzystywaniu. I tylko pisząc o swojej krzywdzie, może zaakceptować to, co przydarzyło się May, a tym samym... zacząć żyć na nowo. 

Tak, cóż, jest tego trochę... Taka nauczka dla mnie, by na siłę nie próbować powstrzymywać nałogu gromadzenia książek, bo w końcu i tak pęknę, a kompulsywne kupowanie... kończy się właśnie tak :D 

------

Wiem, wiem, mam okropne blogowe zaległości. Obiecuje je jak najszybciej nadrobić! 

84 komentarze:

  1. Cudne książki, podebrałabym Ci połowę :) Od pewnego czasu poluję na "Blask", chciałabym przeczytać "Łabędzi śpiew", ciekawa jestem "Nevy". Z chęcią poczekam na Twoje recenzje :) A co do kupowania, to u mnie też nie jest z tym dobrze, co z tego że sobie w tym miesiącu kupiłam tylko 3 książki jak dwa razy tyle nabyłam na prezenty ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na taniaksiążka.pl Black i Neva są teraz po promocji, za każdą z nich zapłaciłam coś ponad 9 zł :)

      A, książek na prezenty to ja nawet nie liczę xD

      Usuń
  2. Imponujący stosik, ale ja nie jestem lepsza.. W grudniu kupiłam póki co 7 książek, a to jeszcze nie koniec..Dostałam 3 ale pod choinką spodziewam się jeszcze tak ok 5 :D P.S. Zmieniłam adres bloga na: http://alicjamagdalena.blogspot.com/ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe Gromadzenie książek to cudowny nałóg :D

      Usuń
  3. Strasznie chciałabym przeczytać "Łabędzi Śpiew"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jestem potwornie go ciekawa, strasznie dużo dobrego słyszałam o tej serii :)

      Usuń
  4. Mam w planach książkę Remigiusza Mroza - "Turkusowe szale", podobno jest świetnym pisarzem. Świetny stosik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisarzem jest genialnym, choć zwykłam czekać z podobnymi stwierdzeniami, aż przeczytam przynajmniej trzy książki, a tak się składa, że "Chór.." to dopiero nr 2. Niemniej jednak wątpię mocno bym mogła jeszcze zmienić to zdanie. Turkusowe szale również mam w planach :) Może nawet na styczeń.

      Usuń
  5. Mnie udało się wygrać zarówno pierwszą jak i drugą część Parabellum :) Muszę się wreszcie za nie zabrać :) Miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i zazdroszczę! :D Zabierz się zabierz, w pradzie mogę mówić tylko o pierwszym tomie, ale bawiłam się genialnie :D

      Usuń
  6. Ale fajny stosik :) Duuużo książek, czyli tak jak lubię. Blask mogę polecić, mimo faktu, że w Polsce ukazały się tylko dwie części i o trzeciej nic nie wiadomo. A tym, że Black Ice mam już się chyba przy okazji recenzji chwaliłam :) Mam nadzieję, że uda mi się zabrać za książkę Fitzpatrick jeszcze zimą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się przyzwyczaiłam, że u nas serie są nie jednokrotnie przerywane. Gdybym miała na to zwracać uwagę, raczej czytałabym tylko jednotomówki ;)

      Usuń
    2. No ja dopiero niedawno zaczęłam uważać na to, jakie książki kupuję i z jakiego wydawnictwa, żeby móc choć trochę przewidzieć, czy jednak doczekam się odstatniego tomu...

      Usuń
  7. Ogromny, piękny stos! :) Miłej lektury, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie się on podoba :D Dziękuję! :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Super :D Liczę, że to będzie naprawdę świetna książka.

      Usuń
  9. Zacny stos! Kilka bym zaadoptowała ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę xD Ciekawe które?

      Usuń
    2. A na przykład 1,2,6,7 i 12 z Twojej listy ^^

      W ogóle to zapraszam na konkurs: http://tellingthemthestory.blogspot.com/2014/12/moje-zycie-w-tytuach-ksiazek-czyli.html . Liczę na Ciebie ^^

      Usuń
    3. Wiem, wiem, z Twoim blogiem jestem na bieżąco :P Po prostu cały czas myślę nad idealnym tytułem! Proszę mnie tu nie pospieszać :P

      Usuń
  10. Śliczny stos i prawie wszystkie książki z niego, bym ci podkradła :) Kucze aż ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym książki R.Mroza :) Bardzo, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Boski! :) i nawet jeśli nie znam żadnej z tych pozycji, to wielką frajdę mi daje patrzenie na czyjeś nabytki :) ...i pozazdrościć można :) "Słowo honoru" wygląda ciekawie :) mam w domu "córkę generała" tego autora

    OdpowiedzUsuń
  13. "Ziemia wojny" mi się marzy najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny stos :) Teraz tylko czekać na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Parabellum. Ostatnio byłam w empiku po dwie części i oczywiście nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja kiedyś pytałam i nie mieli :/ Kolejny powód, by kupować przez internet :)

      Usuń
  16. Świetny stosik:) szczególnie te zagraniczne tytuły mnie intrygują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mnie również, mam ochotę czytać je wszystkie na raz xD

      Usuń
  17. Piękny stos, kilka książek z chęcią bym również u siebie znalazła;)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Chór zapomnianych głosów" brzmi nieziemsko ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... Popieram w zupełności :D Okładka plus tytuł do tego nazwisko autora i już wiadomo, że to co wyjątkowego. :D

      Usuń
  19. Myślimy podobnie - dzisiaj też wrzuciłam stos, a wczoraj nieco mnie poniosło.

    Chociaż mam zasadę, że dopóki nie przeczytam, nie ląduje na półce, więc muszę się "wziąć do pracy";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwalebna zasada, ale u mnie raczej nie ma racji bytu xD

      Usuń
  20. Piękne nabytki, czekam na Twoją recenzję Chóru oraz Ziemii Wojny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chór już niedługo, za Ziemię wojny mam nadzieję, że zabiorę się względnie szybko :D U mnie to nigdy nic nie wiadomo, bo muszę mieć na coś ewidentną ochotę inaczej nic dobrego z czytania mi nie wychodzi xD Red Rising mnie ciekawi bardzo, ale to bardzo mocno :D

      Usuń
  21. Wow stos naprawdę robi wrażenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja e-booków nie lubię, choć sama o Kindlu myślałam ;) a z Twojego stosika... Zabrałabym wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ebooki :D Ratują moją małą przestrzeń przed zagraceniem książkami. Oczywiście są takie tytuły, które chce mieć "fizycznie", ale i od groma takich, których na półce widzieć nie muszę. Np jakieś romansidła. No i łatwiej i taniej wychodzi kupowanie zagranicznych ebooków niż ściąganie ich w fizycznych formach. Szczególnie, że amazon zlikwidował darmową wysyłkę do nas.

      Usuń
  23. Chętnie podkradłabym Ci 10 i 12, genialny stosik :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Z gromadzeniem książek nie wygrasz...
    Masz świetne tytuły, dla mnie obowiązkowe są powieści Mroza. Na półce mam dwa tomy "Łabędziego śpiewu", ale nie wiem kiedy się do nich dorwę, bo wiecznie coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie da się wygrać z gromadzeniem książek, ja próbowałam zaledwie trochę zaoszczędzić skoro na półki trochę wydałam, ale cóż... Najwyraźniej i to jest niekiedy zwyczajnie bezsensowne xD

      Usuń
  25. Zacny stosik :D Duuużo książek, na pewno spodoba Ci się Parabellum :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D I ja jakoś nie wątpię, że drugi tom mi się również spodoba :D

      Usuń
  26. Niezły stosik :) nie czytałam ani jednej książki, więc czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza powinna pojawić się na dniach :)

      Usuń
  27. Moje zdobycze w porównaniu z Twoimi to nic (w sensie ilościowym).Nie pozostaje nic, tylko życzyć przyjemnej lektury wszystkich tych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy stosik jest dobry, bez znaczenia jak liczny :D I dziękuje :D

      Usuń
  28. Sama niedługo zabieram się za słynne "Black Ice" ;) Jestem ciekawa tej książki ogromnie, miejmy nadzieję, że nas nie rozczaruje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na wrażenia :D

      Usuń
  29. Wiele ciekawych tytułów, będę czekać na Twoje opinie :)
    Czytałam tylko Red Rising i jak najbardziej polecam. Cały czas czekam aż ukaże się u nas drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Red Rising mnie przeogromnie intryguje i chyba zabiorę się za niego całkiem niedługo :D

      Usuń
  30. Najbardziej zazdroszczę Ci książki Remigiusza Mroza. Autor znany, ale jeszcze nie czytałem niczego co powstałoby spod jego pióra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz coś przeczytać. Naprawdę warto :)

      Usuń
  31. Bardzo imponujący stos :) Gratuluję! Życzę Ci miłej lektury i czekam na recenzje, gdyż nie czytałam żadnej z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pokaźny stosik :) Zainteresowało mnie "Love letters to the dead" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no wyszło tego trochę, ale jakby nie było, to sos dwumiesięczny ^^

      Usuń
  33. The kiss of deception - ma cudowną okładkę, padłam też na widok "Love letters to the dead" i to drugi raz, bo gdzieś, kiedyś już przemknęła mi przed oczami :D Książka z pod 16, zaintrygowałaś mnie opisem fabuły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, popieram, okładki i opisy są intrygujące, żebym jeszcze tylko miała na tyle dużo czasu, by te wszystkie książki czytać, to byłabym naprawdę szczęśliwa xD Stanowczo więcej kupuje, niż jestem wstanie przeczytać, by być w miarę na bierząco hehehe

      Usuń
  34. Mocny stos! To pierwsze, co mi się skojarzyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Remigiusz Mróz to coś, czego ci zazdroszczę, a sama zamierzam się niedługo za niego zabrać^ Red Rising mnie intryguje i "mam na liście". Łabędziego Śpiewu pragnęłam od momentu, w którym zobaczyłam pierwszą jego recenzję (i prawdopodobnie dostanę na święta), a Utopia wydaje się być ciekawa^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do sięgnięcia po Mroza, naprawdę warto, i życzę udanych prezentów świątecznych :D

      Usuń
  36. Wspaniały stos :) Miłego czytania! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. 'Love Letters to the Dead' bardzo ciekawie się zapowiada, czekam na Twoje wrażenia :-)

    Z kolei na 'Łabędzi śpiew' miałam od dawna ochotę i kompletnie o tym zapomniałam, więc cieszę się, że i Ty bardzo jej chciałaś, bo dzięki temu mogłam sobie o niej przypomnieć. Polubiłam tego autora i mam wielką nadzieję, że pochlebne opinie rzeczywiście nie mijają się z prawdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam teraz tyle ciekawych książek, że sama nie wiem za co powinnam się najpierw zabrać hehe xD

      Usuń
  38. Wspaniałe stosisko :). Nic tylko czytać! Przyjemnej lektury życzę ^_^

    OdpowiedzUsuń
  39. chyba każdego mola książkowego męczy ten nałóg, a pozycje świetne łabędzi Śpiew i mi się marzy i na pewno kiedyś go przeczytam! I ja się obkupiłam w tym miesiącu, ale wszystko znajdę dopiero pod choinką ;P

    OdpowiedzUsuń
  40. z chęcią przygarnęłabym Blask i książkę pani Sheridan. :)

    miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blask zaczęłam niedawno i jak na razie jest "taki se". Jakoś nie mogę się do końca wczuć :/ A najgorsze jest to, że nie potrafię wskazać przyczyny eh Ale może jeszcze się rozkręci! :D

      Usuń
  41. Sandra Brzuchnalska24 marca 2015 14:45

    I'll give you the sun chodzi za mną już od paru miesięcy, zastanawiam się nad przeczytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń