poniedziałek, 1 grudnia 2014

Podsumowanie listopada!

Zazwyczaj, no dobrze, zawsze w podsumowaniach marudzę, ale nie tym razem! Listopad był dla mnie ciężki. Nie dość, że choróbska wszelkiej maści przylgnęły do mnie i nie chcą dać mi spokoju, to jeszcze prace kontrolne, kolokwia, egzaminy (obydwa zdane na 4 yeeey!). Jednym słowem czasu miałam niezbyt wiele, ale czuje, że wycisnęłam z niego wszystko, co tylko się dało i zamknęłam listopad 10 przeczytanymi książkami. 

Przejdźmy do konkretów:







I z wyzwaniami poszło mi tym razem całkiem dobrze, Kiedyś przeczytam (4 książki, licząc jako recenzję, a ja rozpoczęłam miesiąc recenzją „Przerwanego milczenia”Melissy G. Moore przeczytanego pod sam koniec października), Okładkowe Love (2 książki) oraz Czytam Fantastykę II (3 książki). Jest dobrze!

W listopadzie zakończył się mój pierwszy konkurs, poszalałam z nagrodami, ale doskonale się też przy tym bawiłam, więc jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział i gratuluję zwycięzcom!. W najbliższym czasie możecie się spodziewać kolejnej odsłony konkursu 2w1. Muszę tylko wymyślić dla Was zadanie konkursowe i wybrać książki. Bądźcie czujni! 

Tymczasem ja uciekam nadrabiać zaległości na Waszych blogach. Przez zjazd w ten weekend znowu mi się ich nazbierało. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie ^^ 

58 komentarzy:

  1. Świetne wyniki, gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No naprawdę ładne wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię, że dałaś radę tyle książek przeczytać mimo napiętego harmonogramu. Zdradź swój sekret, bo ja nie mogę w żadnym miesiącu przeczytać więcej niż 6 książek, nawet jak teoretycznie mam więcej wolnego czasu, to i tak jakoś mi nie wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się sprawdza zasada: czytam jak tylko mogę, nie ważne gdzie jestem i co konkretnie robię xD Kończy się na tym, że nie obce mi czytanie w autobusach/kolejkach. No i na zakupach/spacerach/podczas ćwiczeń, (chyba że jeżdżę konno, to sobie odpuszczam ehehe;)), ale wtedy korzystam z ebooków, które zgrywam do pliku mp3 programem IVONA Reader. Głos lektora jest względnie naturalny, choć potrzebowałam trochę czasu, by do niego przywyknąć (po 3 latach nie mam z nim nawet najmniejszego problemu). Program to koszt około 100 zł na dożywotnią licencje, ale bardzo mi się przydaje. Zgrywam książki do mp3, pliki do telefonu, słuchawki na uszy i mogę robić zakupy/ćwiczyć i słuchając tych wszystkich historii. Wymaga to podzielności uwagi, ale nigdy nie miała z tym problemów. Jasne, to nie to samo uczucie, wolę normalne książki, ciszę i spokój, ale czasem nie ma wyjścia, a jak jest dobra historia, to nawet Jacuś (tak ma na imię kupiony przeze mnie głos) jest wstanie mnie zainteresować. Gdyby nie to, nie wiem czy dałabym radę przeczytać choćby połowę z tego, co normalnie w miesiącu czytam. Na stronie IVONY można pobrać 30 dniowy program próbny, więc zawsze możesz go wypróbować ^^

      Usuń
    2. Wow, teraz podziwiam Cię jeszcze bardziej, bo ja niestety w życiu nie dałabym rady skupić się na odsłuchiwaniu powieści, zwłaszcza z Ivoną. Próbowałam wysłuchać kilku audiobooków, ale to totalnie nie dla mnie, bo zaraz tracę koncentrację i błądzę myślami zamiast skupiać się na historii. Wyjątkiem są jedynie słuchowiska, ale o tym na razie nie będę się rozpisywać, bo przygotowuję pewną recenzje ze słuchowiskami związaną. Ogólnie nie mam podzielnej uwagi, a czytanie lubię właściwie tylko w domowym zaciszu jak mi nikt nie przeszkadza :P Z komunikacji miejskiej nie korzystam, więc też nic nie uda mi się nadrobić. Muszę się chyba pogodzić z ilością czytanych miesięcznie książek i już :) W każdym razie dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)

      Usuń
  4. Ileż książek :D I Carnivia (szykujesz się może do drugiej części?)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :D Mam ją zamiar upolować w tym miesiącu :D

      Usuń
  5. Świetne wyniki!. Normalnie Ci zazdroszczę że masz czas by przeczytać aż tyle książek i jeszcze wszystkie zrecenzować! Ja w tym miesiącu przeczytałam 7 książek, a z tego zrecenzowałam tylko 5, w tym jedną zaległą z tamtego miesiąca, więc wyszło mi w sumie 6 recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, jak pisałam Dominice S. mam swój sprawdzony system bez którego ani rusz xD No i wstaję najpóźniej o 6 i idę spać nie rzadko po północy. :)

      Usuń
    2. Ja nadrabiam zaległości w czytaniu gdy synek jest w przedszkolu, no i wiadomo wieczorami. Też raczej chodzę spać po północy. Ale mam tyle innych obowiązków że czasami ciężko jest znaleźć czas na czytanie niestety. Takie uroki posiadania dziecka ;)

      Usuń
    3. To zrozumiałe. Pod tym względem jestem jeszcze całkowicie wolna, wiec korzystam hehe ;)

      Usuń
  6. 10 książek... ja jestem szczęśliwa jak 3 przeczytam :D gratulacje takiego wyniku!

    OdpowiedzUsuń
  7. nono, super wyniki, gratuluję :) Ja przeczytałam tylko 5 książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze przyznać, że to naprawdę dobry wynik:)

    a przy okazji..

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award (tak, właśnie Ciebie), myślę, że zasady są powszechnie znane, więc jeśli chcesz wziąść udział zajrzyj na mojego bloga (http://bookme93.blogspot.com/), jeśli jednak uważasz, że to dziecinada (może troszkę) zignoruj mą wypowiedź;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 10 książek, wow! Aż wstyd przyznać, że ja przeczytałam tylko cztery, ale w grudniu będzie lepiej hahah, szkoda tylko, że tak sobie obiecuję co miesiąc :D
    PS. Nominowałam Cię do dwóch zabaw, widzę wyżej, że nie jestem pierwsza, więc jak znajdziesz czas to zapraszam Możesz wybrać jedną z dwóch zabaw, albo zaszaleć haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha xD Dziękuję :D Z pewnością wezmę udział tylko jeszcze nie wiem kiedy :D

      Usuń
  10. Przez brak czasu przeczytałam tylko 10 książek... Dziewczyno, chciałabym by mi tak czasu brakowało jak Tobie ^^ Chociaż właśnie może przez to, że człowiek nie ma czasu to bardziej się spręża? Ja jednak jestem zadowolona bo ukończyłam swoje literackie "dziecko" i to ono spędzało mi sen z powiek w tym miesiącu, dlatego książek przeczytałam zaledwie... 7??? Malutko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, im mniej mam czasu, tym lepiej panuję nad swoim roztrzepaniem i jestem bardziej zorganizowana, to fakt.

      Usuń
  11. Super wynik! Serdeczne gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Liczba książek przeczytanych piękna a i tytuły masz ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wyniki :D Chyba sama muszę zacząć liczyć ile książek przeczytałam w ciągu miesiąca, bo trochę mi się to wszystko zlewa, a jestem ciekawa ile najwięcej jestem w stanie przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. 10 książek...
    Wow! Mam o wiele więcej czasu od Ciebie a przeczytałem ich zaledwie sześć. Jak Ty to robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spójrz na moją odpowiedź na komentarz Dominiki S. Pytała o to samo xD Zastanawiam się, czy odrębnego posta na ten temat nie zrobić hehe

      Usuń
  15. Świetny wynik! Mam prawie całą serię o Julii na swojej półce i mam nadzieję, że już niedługo się za nią zabiorę

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobre wyniki, ja niestety w tym miesiącu nie miałam dużo czasu na czytanie :c

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Każdy ma swoje lepsze i gorsze miesiące, to chyba normalne, nie ma się co smucić :)

      Usuń
  17. Widzę, że nie tylko ja mam zaległości na Waszych blogach. :D
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, nie, absolutnie nie tylko Ty masz zaległości xD

      Usuń
  18. Też przeczytałam 10 książek mimo wielu obowiązków, czyli u Ciebie też się sprawdza - im mniej czasu, tym więcej się robi :)) Gratuluję więc wyniku!
    Życzę Ci zdrowia, a raczej motywacji do walki z chorobami, wiem co mówię, przeżywam to samo od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Od zawsze o wiele lepiej funkcjonuje, gdy mam mało czasu. Muszę wtedy się zorganizować, rozpisać sobie dzień i jesli tylko trzymam się planu, wszystko jest okay :)

      Usuń
  19. Gratuluję wyniku, życzę podobnego, a nawet jeszcze lepszego w grudniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dokładnie, Kasia ma rację, zwykle im więcej obowiązków mamy, tym jakoś automatycznie wszystko łatwiej ogarnąć:) Miejmy nadzieję też, że podczas świątecznego wypoczynku będzie dużo wolnych chwil na lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam tylu przeczytanych książek :) Mnie w listopadzie wziął straszny leń i mimo, że nauki było stosunkowo mniej niż w październiku to i tak przeczytałam w tych miesiącach tyle samo ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba nie było aż tak źle :)

      Usuń
  22. Zazdroszczę tej okrągłej dziesiątki książek, jakie przeczytałaś :) Życzę Ci, by w następnym miesiącu było ich jeszcze więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie obok mnie leży książka „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes i mam nadzieję że spodoba mi się tak jak tobie i że dam przynajmniej 9/10 tak jak ty :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Będę w takim razie wyczekiwać Twojej recenzji! :D Oczywiście, że do Ciebie zajrzę :)

      Usuń
  24. Świetne wyniki:) ja dochodzę najwyżej do 7-8 książek miesięcznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a Twoje wyniki są bardzo dobre :)

      Usuń
  25. Idziesz jak burza, gratuluję :-) Ja ostatnio na nic nie mam czasu, życie mi przez palce ucieka, i co gorsze grudzień będzie taki sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) U mnie grudzień również będzie ciężki, szczególnie przez studia, ale co zrobić... :)

      Usuń
  26. Miałam kiedyś okazję posłuchać Ivony, załamałam się :) podziwiam Cię, że potrafisz tak skupić uwagę!
    U mnie niestety coraz gorzej, praca na cały etat i zabawa z córką na drugi etat odbierają mi cały wolny czas. Juz mam ogromne zaległości, i czytelnicze i blogowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idzie się przyzwyczaić. Kiedy mój łokieć niedomagał, jeszcze przed operacją, i absolutnie niczego nie mogła w ręce utrzymać, żeby nie zaciskać zębów z bólu, Ivona przyszła mi z pomocą, inaczej niewiele bym czytała, bo ja nie umiem się ułożyć jakkolwiek do czytania. Muszę mieć książkę w dwóch rękach, a jak już zmieniam na jedną to tylko na lewą, taki jestem dziwoląg. W każdym razie wtedy zakochałam się w ebookach, które zgrywałam do programu i mogłam jednak czytać. Po operacji z kolei przez trzy tygodnie miałam szwy, potem rehabilitacja i ręki nie mogłam przesilać, więc znowu Ivona królowała. I tak już zostało. Jako, że trochę późno kończę swoje studia, z przyczyn rodzinnych musiałam wcześniej je przerwać, to teraz bardziej dorabiam sobie niż pracuje na pełen etat, a moja praca sprzyja czytaniu, a raczej słuchaniu :) Jacuś (głos) stał się już częścią mojej rodziny hehe

      Usuń