poniedziałek, 26 stycznia 2015

"Red Rising: Złota krew" Pierce Brown

Zastanawialiście się jak będzie wyglądał świat za 700 lat? Co się stanie z ziemią i ludźmi? Władzę przejmą dyktatorzy? A może w ogóle przestaniemy istnieć? Pozabijamy się nawzajem,  albo zwyczajnie pożre nas słońce? 

Pierce Brown - autor „Red Rising: Złota krew” - w swojej książce przedstawia nam słodko gorzką wizje przyszłości. Ludzkość skolonizowała układ słoneczny, płacąc za to jednak sporą cenę. Równość zniknęła. Społeczeństwo zostało podzielone na kasty, kolory, doprowadzając rolę ludzi do sług i panów. Nie wszystkim ten układ się podoba. Nie każdy jest zadowolony z faktu, iż wyższe kolory wykorzystują niższe… W dziejach ludzkości dyktatura nigdy nie trwała nazbyt długo, zawsze przychodził jej kres. Przeważnie był krwawy, okupiony wieloma ofiarami, a sposoby przechytrzenia niechcianego systemu nie zmieniły się za bardzo od czasów pierwszych ludzi.

Głównym bohaterem jest młody chłopak - Darrow - jest jednym z czerwonych, najniższym kolorem wśród wszystkich ludzi. Mieszka na Marsie, pracuje w kopalni i jest jednym z najlepszych w swoim fachu. Jego życie jest proste, momentami ciężkie, gdyż rzeczywistość czerwonej planety nie bywa przyjazna. Ma jednak rodzinę będącą centrum jego świata i szczerze mówiąc nie pragnie niczego więcej. Nie raz i nie dwa odczuwa wściekłość na niesprawiedliwość jaka dotyka jego i jego bliskich, jednak na złości się kończy. Wie, że nie może niczego zmienić. Wie też, czym grozi jakikolwiek bunt. 

Los jednak zdaje się nie dbać o jego zdanie czy życzenia. Tragedia, która rozdziera serce Darrowa, w krótkim czasie zmienia jego poglądy niemalże całkowicie. Kieruje nim wola zemsty, ale przede wszystkim marzenia. Marzenia należące nie do niego, a kogoś, kogo kochał i stracił w brutalny sposób. By zwalczyć tyranie musi przeniknąć w szeregi złotych. Stać się jednym z nich i rozbić ich od środka. Zanim to jednak nastąpi, Darrow musi wygrać w wielu pojedynkach. Zdać całą listę testów. Przelać więcej krwi, niż zdołałby sobie kiedykolwiek wyobrazić. Godząc się na to nawet się nie spodziewa, jak ciężkie zadanie jest przed nim. 

„[…] Osobiście wcale nie chcę robić z ciebie człowieka. Ludzie są tacy delikatni. Tak łatwo ich złamać. Ludzie umierają. Nie, ja zawsze chciałem stworzyć Boga. - Uśmiecha się psotnie, rysując jakieś szkice na cyfrowej podkładce. Obraca ją i pokazuje mordercę, jakim się stanę. - Dlaczego więc nie zrobić z ciebie boga wojny?”

Nie umiałabym zliczyć jak wiele razy ta książka mnie zaskoczyła. Kiedy sądziłam już, że wiem w jakim kierunku zmierza, autor zmieniał kurs, a ja rozbijałam się o ścianę. Aż się wierzyć nie chce, że to debiut. Z jednej strony autor sięgnął po wypróbowane schematy, jak kastowy podział społeczeństwa, bohatera wywodzącego się z najniższej grupy, czy nawet motyw sprawdzianów i testów, które mają doprowadzić Darrowa do szczytu. To wszystko już znamy z wielu głośnych tytułów. A jednak „Red Rising: Złota krew” to absolutnie coś nowego.  

Muszę jednak przyznać, że po pierwszym zachwycie dopadło mnie zniecierpliwienie. Budowanie tego skomplikowanego świata trochę trwa i bywa momentami nużące. Jest natomiast konieczne dla zrozumienia zależności jakimi rządzi się starszy o 700 lat świat. Mogę jednak ręczyć, że po przebrnięciu przez ten wolniejszy kawałek fabuły, czeka was naprawdę wartka akcja od której ciężko się oderwać. Powiedzenie „Jeszcze jeden rozdział i idę spać” stało się dla mnie rzeczywiste w przypadku tej powieści. Odnalezienie momentu, w którym mogłam przemówić samej sobie do rozumu i zmusić do odłożenia książki na półkę bywało trudne. 

Bohaterowie… Nie jestem wstanie opisać ich wszystkich. Nie chcę też wybierać zaledwie kilku, bo myślę, że pisząc o nich zdradziłabym co nieco odnośnie fabuły, a zaskoczenie jest tu naprawdę sporym plusem i nie chciałabym go Wam odbierać. Powiem tylko, że dawno tak mocno się nie zżyłam z nastoletnimi bohaterami. Czy to tym głównym, Darrowem, czy też pobocznymi. Być może dlatego, że świat w jakim żyją nie pozwala im na dzieciństwo, jakie my znamy. W wieku nastu lat są jak dorośli. Ich prawdziwy wiek zaledwie tworzy jakieś tło, które bardzo rzadko staje na pierwszym planie. Tak czy inaczej, płakałam razem z nimi, śmiałam się, złościłam i cierpiałam. I nie mogę się już doczekać, by powrócić do ich świata i dowiedzieć się, jak  dalej potoczy się ich historia. 

Styl autora… Jak nie lubię pierwszej osoby, tak tutaj mi ona nie przeszkadzała. Nawet czas teraźniejszy, który zazwyczaj jest gwoździem do trumny, tym razem mi nie wadził. Przeciwnie, byłam wstanie zakreślić od groma cytatów. Niekiedy mam problem z wyobrażeniem sobie walk, opisanie takich scen bywa trudne i nie każdy sobie z tym radzi. Pierce Brawn nie miał z tym raczej większego problemu, bo dzięki jego opisom absolutnie wszystko malowało się w mojej głowie niczym genialny film. 

„Oglądam hologram z bitwy Złotych, a serce zamiera mi w piersi. Walczą jak letnia nawałnica. Nie jak ryczący, monstrualni Obsydiani, lecz jak ptaki prujące w powietrzu. Walczą w parach, gwałtownie skręcając, tańcząc, zabijając, przedzierając się przez zaporę z Obsydianów i Szarych, jakby bawili się mieczami, a wszystkie ciała upadające na ziemie były kłosami rozsiewającymi krew zamiast ziaren. Ich złociste zbroje lśnią. Ich miecze błyskają. To bogowie, nie ludzie. 
I ja mam ich zniszczyć?”

Podsumowując: „Red Rising: Złota krew” to powieść, która mnie zachwyciła, udowadniając mi ponownie, że romans i akcja wcale nie muszą się wykluczać. Śmiało mogę też zaliczyć tę książkę do grona ulubionych powieści młodzieżowych, choć jestem też zdania, że równie mocno ten tytuł może przypaść do gustu dorosłym. Wspomniany romans nie jest ckliwy, wręcz przeciwnie, a ilość akcji powinna zadowolić najbardziej wymagającego czytelnika. Oby więcej na rynku było właśnie takich książek. 

Gorąco polecam!

Moja ocena: 9/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: Czytam Fantastykę IIIOkładkowe LoveCzytam opasłe tomiska oraz Książkowe wyzwanie 2015 - 28. Akcja nie dzieję się w Europie

73 komentarze:

  1. Wiedziałam, że Ci się spodoba jak mi, zdecydowanie jest to książka warta polecenia, widzę, że to był perfectTiming :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To po Twojej recenzji po nią sięgnęłam, wiec dziękuje bardzo! :D I tak, to jak najbardziej był PerfectTiming :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No i widzisz :D Tyle radości. Chociaż szczerze nie wiem, czy się doczekam przetłumaczenia, ale książka w oryginale wyszła dopiero w tym miesiącu, więc trochę musimy poczekać :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująca fabuła, zastanowię się ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, kupiłaś mnie tą książką zupełnie. Niby schematyczna, bo mamy podział na kasty i nastoletniego bohatera, i zapewne wiszącą w powietrzu rewolucję, ale i tak jestem zaciekawiona tą książką. Lubię takie historie, a na dodatek muszę się dowiedzieć jakie niespodzianki autor wprowadził, no i jeszcze intryguje mnie ten świat przyszłości :)

    PS. Do tekstu wkradł Ci się mały błąd ortograficzny w słowie "nużący". Mam nadzieję, że się nie obrazisz, że o tym napisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz może, czy będą tłumaczyć niedługo, czy poczekają? Bo jak poczekają, to ja się chyba zabiorę za czytanie w oryginale xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Skuś się skuś! Naprawdę warto :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, tak, myślę, że by Ci się spodobała :D Sięgaj śmiało :D


    Dzięki za poprawkę :D Moja dysortografia od czasu do czasu o sobie przypomina ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie wiem, ale książka zbiera najlepsze recenzje, więc mam nadzieję, że będą tłumaczyć, to by trzeba było pisać do wydawnictwa Drageus :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Fabuła tej powieści brzmi kusząco, ponieważ wszystkie te motywy, mimo że znane, dobrze poprowadzone, sprawiają, że książkę świetnie się czyta. Nawet jeśli nie brakuje jej długich, nużących fragmentów. Zwrócę uwagę na ten tytuł, chociaż ostatnio z młodzieżówkami mi nie po drodze, ale takie wybuchowe i hipnotyzujące debiuty lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pozytywnie wspominam tę książkę. Czekam z niecierpliwością na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się nieziemska :D z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie zbyt często czytam o niej zbyt dobre opinie :D Teraz to już sobie nie odpuszczę i przeczytam, wydaje się dla mnie idealna.

    OdpowiedzUsuń
  14. O wow, coś dla mnie! Już podziwiam Autora :) a jeszcze debiut - niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  15. Okładka mignęła mi parę razy ale jakoś nigdy się bliżej nie przyjrzałam tej książce. Widzę, że czas to zmienić, bo zapowiada się fascynująca lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,Red rising" bardzo intensywnie planuję, bo ciekawi mnie, za co Brown zgarnął nagrodę Goodreads. Coś musi w sobie mieć, że go tak czytelnicy pokochali, nie? :) Podobno to wybuchowa mieszanka, a ja takie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuję się zainteresowana :) Jeszcze Twoja pochlebna recenzja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie brałam pod uwagę tej książkę, ale widocznie będę musiała to zmienić (prawdę mówiąc dopiero po raz pierwszy przeczytałam w całości opis ;P)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że to az tak dobra pozycja. Bardzo mnie zachecilaś i gdy ttlko skończy šie sesja, postaram šie ja zdobyć i jak najczęściej przeczytać, bo już uwielbiam Darrowa:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo wysoka ocena. Opis całkiem mi się spodobał, ale ciągle nie jestem przekonana... :/

    [alpakowerecenzje.blogspot.com]
    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nie mam przekonania do tej książki. Fabuła niby ciekawa, ale ja ogólnie bardzo ciężko odnajduję się w gatunku science fiction, dlatego wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam ochotę zabrać się za tą książkę, ale nie wiedziałam, czego się spodziewam ;) Teraz już wiem, że naprawdę warto - mimo to, nie będzie jednak na szczycie mojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Już się cieszę na myśl o lekturze :)


    Spoko, każdy robi błędy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta dłużyzna ma może 60 stron, a całość 428, wiec chyba tragedii nie ma pod tym względem :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bo taka jest i to dosłownie hehe

    OdpowiedzUsuń
  26. Polecam! Nie ma co zwlekać, bo tylko zbyt dużo się dowiesz i książka nie będzie miała już tego samego wydźwięku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak, to naprawdę świetny debiut. Dawno nie czytałam tak dobrego debiutu zarówno pod względem fabularnym, jak i stylowym.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak, koniecznie to zmień i sięgnij po książkę, czeka Cię świetna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wybuchowa mieszanka to bardzo dobre określenie. Nagroda jest jak najbardziej zasłużona, więc sięgaj śmiało :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Heheh, no to się cieszę, że w końcu zdołałaś dotrwać do opisu fabularnego recenzji xD

    OdpowiedzUsuń
  31. Super, bardzo się cieszę :D I trzymam kciuki Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No cóż, nie ma książek "dla wszystkich" ^^

    OdpowiedzUsuń
  33. Najważniejsze, że na tej liście jest :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie słyszałam o książce, ale coś czuję, że może mi się spodobać, więc pewnie po nią sięgnę jak tylko będę miała okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest o niej stanowczo zbyt cicho, to jest pewne. Mam nadzieję, że kiedy wyjdzie drugi tom, to wszystko się nieco ożywi :D A książkę jak najbardziej Ci polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Patrycja Waniek27 stycznia 2015 10:16

    Ile pozytywów. Wiedziałam, że kiedyś będę musiała ją przeczytać. Wielu czytelników dodało ją w podsumowaniu najlepszych lektur zeszłego roku, a widzę, że u Cb zbiera się na ten rok. ;) Uwielbiam, kiedy książka jest pełna akcji i wciąż zaskakuje. ;) Na pewno trafia na listę do przeczytania.


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Już od dawna miałam na nią ochotę, cieszę się, że mi o niej przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Radosław Kowalski27 stycznia 2015 16:05

    Taka mieszanka może mnie zadowolić :) Musze kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię takie książki. Chociaż nie słyszałam wcześniej o niej, po opisie widzę, ze mogłaby mi się spodobać. Przekonam się na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo się cieszę, że Cię do niej przekonałam :) Myślę, że ten tytuł będzie w gronie najlepszych książek przeczytanych w danym roku jeszcze przez następnych kilka lat :) Z tego, co słyszałam 2 tom jest świetny, więc seria odżyje ponownie, jak tylko wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Cieszę się, że mogłam przypomnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem totalnie kupiona i nie wyobrażam sobie jej nie przeczytać :)) Już odkąd się pojawiła na rynku wydawiczym czułam przez ekran, że to coś dla mnie... te wibracje, ale nie sądziłam, że to AŻ TAK dobra pozycja :) Faktycznie wierzyć się nie chce, że to debiut. Aj, zacieram ręce na samą myśl ^^

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak, to jest AŻ TAK dobra pozycja :D Myślę, że przypadnie Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Już kiedyś miałam ochotę przeczytać tę powieść i podtrzymuje swoje zdanie.
    A co pierwszej osoby i czasu teraźniejszego (narracja) to ja ją nienawidziłam, a przyzwyczaiłam się do niej po przeczytaniu "Igrzysk Śmierci". ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Oh, od jak dawna mam już ochotę na "Red Rising"! Brzmi znakomicie, będę mieć ją na oku. :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę przyznać że całkiem ciekawa ta wizja przyszłości. Czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Na amerykańskim booktube było o niej dość głośno ostatnio (i o drugiej części), więc już jest w moich lutowych planach:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Skoro od dawna miałaś ochotę, to nie czekaj dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Powiem Ci tak, dla mnie narracja, jak i całe Igrzyska (fabuła/bohaterowie) mają się nijak do "Red Rising :) Ale to tylko moje zdanie ^^

    OdpowiedzUsuń
  50. Patrycja Waniek29 stycznia 2015 23:46

    Z wielką chęcią się zapoznam, na pewno. ;) To musi być niesamowita książka. Już się boję tego szumu, a 1 wciąż przede mną... ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. O tak, wiem, że jest głośno, to tylko podsyca moją niecierpliwość odnośnie 2 tomu xD

    OdpowiedzUsuń
  52. Napisałam ^^ 2 tom właśnie się tłumaczy, ale najprawdopodobniej będzie dopiero latem :( Tyle czekaniaaaaaa ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. zaraz zerknę czy dostanę tą pozycję w elektro.pl bo tam kupuję hurtowo :)

    OdpowiedzUsuń
  54. W takim razie mam nadzieję, że będzie dostępna!

    OdpowiedzUsuń
  55. Uradowałaś mnie... połowicznie xD Ale jakoś wytrzymamy

    OdpowiedzUsuń
  56. Oj.. chyba coś mnie ominęło. Nie mogę uwierzyć że to tej książce dowiedziałam się dopiero teraz od Ciebie. Ale to nic straconego. Czytam tu sobie, że wg to dobra powieść więc myślę, że i ja będe musiała się kiedyś z nią zmierzyć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Hm, no nie wiem, znów dystopia. Ale mówisz, że jest sporo opisu świata, może nie jest aż tak źle jak w ostatnich książkach tego typu, gdzie brakuje i szczegółu, i ogółu, jak to mówię:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Daria Michalkiewicz31 stycznia 2015 12:26

    Również byłam zachwycona tą książką, a mój chłopak to się w niej wprost zakochał :) Również polecam wszystkim, którzy mają jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, czy warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Lepiej późno, niż wcale! :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Oj, tu nie brakuje, ani szczegółu, ani ogółu :) Może się narażę teraz fanom Igrzysk śmierci, ale jak dla mnie Red Rising bije je we wszystkich aspektach. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Aż szkoda, że o tym tytule jest stosunkowo cicho, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  62. Tytuł zapisałam i mam nadzieję, że wkrótce go przeczytam :) Podobają mi się książki "o przyszłości" :)

    OdpowiedzUsuń
  63. A tutaj mnie znów zaskoczyłaś. Do tego stopnia, że aż sobie dodam tę pozycję do poszukiwanych. A teraz mam pytanie z innej beczki, słyszałaś o takiej autorce jak Aleksandra Ruda? Jej książki wydała Fabryka Słów, a ich ceny na allegro są oszałamiające. Wiesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  64. coś dla mnie. :)
    uwielbiam takie klimaty.


    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Książek tej autorki nie znam, choć ich okładki mignęły mi kilka razy przed oczami. Jeśli są wysokie ceny książek, to może skończył się nakład. Pamiętam, że kiedy brakowało w księgarniach książek Kossakowskiej, jeszcze zanim Fabryka wznowiła nakład Siewcy wiatru itd., jej książki były na allegro bardzo drogie.

    OdpowiedzUsuń
  66. I ja mam nadzieję, że szybko ją przeczytasz :) Skoro lubisz książki o przyszłości, Red Rising powinno Ci się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń