czwartek, 26 lutego 2015

"Kasacja" Remigiusz Mróz

Bardzo, bardzo, bardzo bałam się "Kasacji" Remigiusza Mroza. Nie dlatego, że miałam jakiekolwiek wątpliwości względem jego talentu, o nie. To już dawno za mną. Niestety na samo słowo „prawo” po niedawnej sesji mam ochotę krzyczeć. Obawiałam się, że to nie pozwoli mi się do końca wczuć w całą historię. I choć nie mogłam się doczekać tej powieści, to gdzieś tam w mojej chorej głowie mnożyły się wątpliwości… Niestety tym razem nie były to jedynie puste wymysły. 

Zawód prawnika to niekiedy naprawdę niemiłe zajęcie. Szczególnie, kiedy należy bronić człowieka oskarżonego o podwójne morderstwo. Człowieka, który spędził ze zmasakrowanymi ciałami 10 dni, a  na dodatek nie widać po nim zbyt wielu emocji. Ale jak mus, to mus, zwłaszcza, gdy pracuje się dla osławionej kancelarii Żelazny & McVay i ma się na nazwisko Chyłka. 

Joanna Chyłka wraz z aplikantem Kordianem Oryńskim próbują zgłębić zagadkową śmierć dwójki ludzi. Problem w tym, że ich hipotetyczny morderca nie mówi o tym ani słowa. Ani nie potwierdza swojej winy, ani jej nie zaprzecza. Więc jak mają go bronić? I im dalej w las, tym sprawa bardziej się komplikuje. Pytania się mnożą, napięcie rośnie, a wraz z nim niebezpieczeństwo…

wtorek, 24 lutego 2015

"Ziemia wojny" Julia Łatynina

„Ziemię wojny” Julii Łatyniny chciałam przeczytać odkąd tylko pojawiły się pierwsze recenzje. Okładka tej książki pokonała racjonalność w czym pomógł także fakt, iż choć zawarta w tej powieści historia jest fikcyjna, to jednak można co nieco realności wyczytać pomiędzy wierszami. Szczególnie teraz, w obliczu wschodniego konfliktu.

Republika Awarii Północnej – Dargo to fikcyjny kraj graniczący z Czeczenią. Dżamałudin i Zaur Kemirow to bracia, których wpływy sięgają dalej, niż tylko na jedno, jedyne miasto. Nie mogłoby być inaczej w kraju, w którym przemoc jest na porządku dziennym, a sprawiedliwość widziana jest całkowicie inaczej, niż widzi ją zachodni świat. Tu liczy się władza, a prawdziwą walutą jest tak naprawdę tylko to ile lub co jesteś wstanie zrobić, by osiągnąć swoje cele. Muzułmański naród i bez kłopotów z Czeczenami nie ma lekkiego życia, a jednak los dwójki braci komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Czeczeni wysadzają szpital. Dżamałudin nie może tego tak zostawić. Pragnie zemsty i jest gotowy na wszystko. A kiedy Awar jest gotowy na wszystko, świat staje w ogniu.

piątek, 20 lutego 2015

"Kusiciel" A.J. Gabryel

Do erotyków podchodzę raczej sceptycznie. I nie chodzi o to, że jestem pruderyjna, tylko o prosty fakt, iż wiele z tych książek opowiada tę samą historię, a ja potrzebuję czegoś więcej. Potrzebuję zaskoczenia, emocji i prawdziwego żaru, którego nie wywoła u mnie kilka klapsów w tyłek – wybaczcie aluzje, nie umiałam się powstrzymać. Nietypowy erotyk przemawia do mnie o wiele mocniej, niż „pełnokrwisty” erotyk. Cóż na to poradzę? „Kusiciel” A.J. Gabryel'a zwrócił moją uwagę bodajże już podczas pierwszej czytanej recenzji. Coś w tym bliżej nieokreślonym bohaterze mnie urzekło. 

Bezimienny On i bezimienna Ona poznają się w klubie. Dla obojga to pozornie wieczór jakich wiele, a jednak coś wydaje się inne. Jeszcze o tym nie wiedzą, mogą tylko coś nieśmiało podejrzewać, ale ich życie właśnie uległo mniej lub bardziej trwałym zmianom. On z mężczyzny spędzającego każdą noc w innym łóżku, zamienia się w psa wiernie oczekującego na swoją panią, a Ona z wolna traci tak ciężko wypracowaną kontrolę nad swoim ciałem. To, co ich łączy jest niebezpieczne, ale również nie do zatrzymania. W końcu są tacy sami. Rozumieją swoje potrzeby lepiej, niż ktokolwiek inny…

wtorek, 17 lutego 2015

"Łabędzi śpiew. Księga I" Robert McCammon

„Dawno, dawno temu uwikłaliśmy się w romans z ogniem…” – od tych słów rozpoczyna się „Łabędzi śpiew” Roberta McCammona. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to jedno zdanie stanowiło pewną obietnicę, którą autor złożył czytelnikom już na wstępie. Czy jej dotrzymał? 

Na Amerykę (i nie tylko) spadają bomby atomowe. Nie jest całkowicie jasne kto rozpoczął ten koszmar, ale jedno jest pewne – już nic, nigdy nie będzie takie samo jak wcześniej. 

To nie jest typowa postapokaliptyczna wizja zrujnowanego świata. Autor postanowił wpleść w fabułę odrobinę fantastyki, tak więc… Z ust martwego starca czarnoskóry zapaśnik słyszy dwa słowa: „chroń dziecko” i nie ma wątpliwości, o jakim dziecku mowa. Bezdomna kobieta nazywana Siostrą Nawiedzoną po znalezieniu pierścienia skrywającego w sobie tajemniczą moc, zostaje celem numer 1 dla obłąkanego stwora o tysiącu twarzy, chichoczącego złowieszczo na widok porozrywanych ciał. Młody chłopak ocalały z ruin potężnego bunkra, w towarzystwie pewnego pułkownika daje upust okrucieństwu, które jeszcze przed bombami dawało o sobie znać.

niedziela, 15 lutego 2015

LBA #5!


Kilka dni temu zostałam ponownie nominowana do LBA, tym razem przez Rose z bloga Recenzje Rose. Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominacje! No to teraz pytania i odpowiedzi…

środa, 11 lutego 2015

"Uczeń Diabła" Kenneth B. Andersen

Książkę „Uczeń Diabła” Kennetha B. Andersena miałam na oku od dłuższego czasu. Zwlekałam z sięgnięciem po nią tylko dlatego, że nieszczęśliwie rzuciło mi się gdzieś w oczy stwierdzenie, iż historia ta kojarzy się z pewną naszą rodzimą pozycją, której niekoniecznie jestem fanką. Czas mijał, a ja nigdy nie zdołałam pozbyć się swojej ciekawości odnośnie tej powieści. Gdybym tylko dała się jej porwać wcześniej! 

Filip Engell ma trzynaście lat. Jest miły, uczynny, dobrze się uczy, życząc każdemu wszystkiego, co najlepsze. Pewnego dnia, w wyniku wypadku samochodowego, umiera, choć nie był to jeszcze „jego czas”, ale ze śmiercią się nie dyskutuje, prawda? Tyle, że zamiast trafić do nieba, gdzie ewidentnie było miejsce Filipa, młody chłopak trafia do piekła. Zanim pomyłka zostaje wykryta, jest już za późno, by próbować coś odkręcić. Lucyfer nie ma na to czasu. Umiera i potrzebuje swojego zastępcy. Natychmiast. Dobroć, grzeczność i doskonałe wychowanie raczej nie pasuje do diabła, jakim chłopiec powinien się stać zanim zasiądzie na czarnym tronie. Tylko jak splamić tę anielsko dobrą duszę? Lucyfer nie byłby sobą, gdyby nie miał kilku pomysłów… Podczas gdy on planuje dla Filipa co róż to nowe testy mające na celu wyzwolić w nim zło, chłopiec zawiera nowe znajomości. Między innymi poznaje piękną diablicę Satinę. W jej towarzystwie przemierza piekło, odkrywając jego mniejsze i większe sekrety.

niedziela, 8 lutego 2015

„Gdy przejdziesz przez próg” Paula Daly

Przyjaźń to piękna i cenna rzecz. Każdy z nas jej potrzebuje, nie ważne czy jesteśmy szczęśliwi w swoich związkach czy też nie. Od najmłodszych lat nawiązujemy znajomości, które pragniemy podtrzymać przez całe lata. Ludzie to zwierzęta stadne i oprócz nielicznych jednostek, wszyscy potrzebujemy mieć przy sobie kogoś na tyle zaufanego, by być wstanie powierzyć mu swoje tajemnice. Niestety nie wszyscy ludzie są godni naszej przyjaźni i powierzonego zaufania. I właśnie o tym opowiada książka „Gdy przejdziesz przez próg” Pauli Daly. 

Historia Natty i Seana Wainwright jest być może pełna wzlotów i upadków, jednak jaka historia jest tego pozbawiona? Liczy się tylko to, że są w miarę szczęśliwym małżeństwem z dwójką cudownych dzieci. Kiedy jedna z córek trafia do szpitala podczas wycieczki do Francji, Natty natychmiast do niej jedzie, zostawiając męża i drugą córkę w towarzystwie zaufanej przyjaciółki - Eve. Jej obecność wręcz uspokaja rozchwiane emocje kobiety. Tylko, że Eve wcale nie jest ciepłą, troskliwą osobą, za jaką Natty ją uważa. Ma plan i ani myśli odpuszczać.

piątek, 6 lutego 2015

"Kraniec nadziei" Rafał Dębski

„Kraniec nadziei” Rafała Dębskiego, to pierwszy tom trylogii „Rubieże imperium”, a zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Spotkanie, którego długo nie zapomnę, bo stanowiło zarówno intelektualne wyzwanie, jak i szalenie ekscytującą przygodę. 

Po raz kolejny czytana przeze mnie książka opowiada historię z dalekiej przyszłości. Świat został podzielony na dwoje. Mamy Cesarstwo i Republikę, dwa skrajne obozy, które nieprzerwanie toczą ze sobą wojny. Nie są to jednak wojny o ziemie. Nie. Tym razem ludzkość walczy z sobą o tereny w odległych obszarach galaktyki. Kosmos wciąż pozostaje potężny i niezmierzony, jednak już nie tak obcy. Przynajmniej do czasu. 

Kapitan Aidan Samuels, to mężczyzna o silnym charakterze, niewyparzonym języku i inteligencji, której można mu tylko zazdrościć. Jako dowódca niszczyciela „Sirene” jest zmuszony do wzięcia udziału w misji, której cel nijak nie zostaje wyjaśniony. Cesarska flota rusza w nieznane, napotykając na swej drodze nieprzyjaciela zdającego się realizować to samo zadanie. Tylko czym ów zadanie jest?

wtorek, 3 lutego 2015

„Cmętarz zwieżąt” Stephen King

Aż wstyd się przyznać, ale „Cmętarz zwieżąt” Stephena Kinga, to pierwsza książka osławionego mistrza mistrzów, którą przeczytałam. Sięgnięcie akurat po ten tytuł było sporym ryzykiem, bo horrory nie są moim ulubionym gatunkiem. Tylko, czy można tę pozycję w ogóle nazwać horrorem? 

Louis Creed jest lekarzem. Wraz z żoną Rachel i dwójką swoich dzieci – Ellie i Gage’em – przeprowadza się z Chicago do małego miasteczka Ludlow. Przemili sąsiedzi ułatwiają rodzinie zadomowienie się w nowym miejscu. Miejscu pełnym barwnych legend, indiańskich wierzeń i przesądów. 

Niedaleko domu rodziny Creedów znajduje się cmentarz. Nie jest to jednak zwykły cmentarz, gdyż pochowane są na nim zwierzęta. Początkowo pozostaje on jednak tylko jedną z atrakcji okolicy, swoistą wizytówką miejsca, z którym postanowili się związać. Wywołuje szereg dyskusji, zmusza do paru wniosków, podjęcia kilku decyzji. Główną rolę zaczyna on odgrywać dopiero w chwili, gdy ukochany kot Ellie, Church, ginie na ruchliwej drodze przy domu. To wtedy Louis poznaje prawdę na temat cmentarza, a koszmar ożywa. I to dosłownie.