czwartek, 30 kwietnia 2015

April Book Challange INSTAGRAM - Część 1/3

Miała być dzisiaj recenzja, ale nie mam zupełnie weny do jej napisania - wybaczcie. Obiecuję jednak, że już na dniach pojawi się coś nowego. Muszę tylko odespać kilka ostatnich dni ;)

Pomyślałam za to, że zrobię małą relacje z wyzwania na Instagramie zapoczątkowanego przez @celinereads. Przez cały miesiąc uczestnicy wyzwania odpowiadali na konkretne pytania za pomocą zdjęć. Osobiście bawiłam się cudownie, choć chyba jeszcze nigdy na moich półkach nie panował taki chaos! To ciągle wyciąganie i przekładanie książek było straszne xD W maju czekają mnie obowiązkowe porządki. 

Pytań jest 30, a więc i 30 zdjęć. Pozwoliłam sobie podzielić je na trzy części. Wiem, wiem, ten post to typowa "zapchajdziura". Bywa :P


Dzień 1 - April TBR
Plany czytelnicze na cały miesiąc. Jak widać moje były ambitne. I słowo "były" to tutaj słowo klucz ;)


Dzień 2 - Book that makes you happy
Pytanie można tłumaczyć różnie, książki same w sobie czynią mnie szczęśliwą. "Szczęściara" uszczęśliwiła mnie podwójnie dzięki przepisowi na ciasto czekoladowe, które jest umieszczone na końcu książki :D Przepis sprawdziłam, kilka razy już piekłam to ciasto i jest genialne! Coś idealnego dla wszystkich zakochanych w czekoladzie :)


Dzień 3 - Favorite book spine
Ulubione grzbiety książek. Nie mogłam się zdecydować, ale w końcu padło na Black Out, bo i grzbiet i okładka jest genialna. No i czerń i czerwień to moje ulubione kolory :D 


Dzień 4 - Book and bookmarks
Książki i zakładki. Całkiem przypadkowo okazało się, że mam taką idealną parę ^^ Swoją drogą "Motylkowi" zrobiłam już tyle zdjęć, że pasuje w końcu go przeczytać ;)


Dzień 5 - Pastel books
Książki w pastelowych odcieniach. Miałam z tym nie mały problem xD Co to w ogóle za kategoria... ;)


Dzień 6 - Best plot twist
Książki z zaskakującymi fabularnymi zwrotami :) Nie umiałam wybrać jednej...


Dzień 7 - Favorite contemporary
Ulubiona powieść współczesna, ale ponownie: jak tu wybrać tylko jedną? Nie da się! Nawet trzy to za mało...


Dzień 8 - Less than 200 pages
Temat na dziś: mniej niż 200 stron. Nie bardzo lubię tak krótkie formy literackie, a jednak coś do zdjęcia znalazłam xD


Dzień 9 - Favorite first line
Ulubione pierwsze zdanie - trudne pytanie. Zdanie jak zdanie ale to z pewnością jeden z ulubionych wstępów. Piękny, liryczny, a jednocześnie przerażający jak cała książka Kevina Powersa "Żółte ptaki" <3

Dzień 10 - Cover buys
Zakupy podyktowane okładkami... Tak, cóż zdarzyło mi się to kilka razy i z tego, co widzę trafiałam doskonale :D Samozy jeszcze nie ruszyłam, a tak to same genialne książki :)


A jak Wy byście odpowiedzieli na takie pytania? :)

Kolejna część już niedługo :)

39 komentarzy:

  1. Ciekawe wyzwanie, dające się wykazać ;) Szkoda, że na nie wcześniej nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. https://www.facebook.com/828585590492895/photos/a.829044107113710.1073741827.828585590492895/1018665114818274/?type=1&theater Zapraszam do udziału w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że ciekawe wyzwanie :) Z tym motylkiem Ci się na prawdę udało :) Powodzenia w następnym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez ostatnio ciąży mi brak weny :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem dobrze oderwać się od recenzji i "zaszaleć" na blogu ;) Twoje "szaleństwo" fajnie się czytało i oglądało, przez to można było dowiedzieć się czegoś więcej o tobie:D

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A tam zapychacze, ja lubię patrzeć na zdjęcia :D Ale jakbym miała wyciągać książki ze swoich półek do zdjęcia, to umarłabym xD Nie mniej jednak zgadzam się z jednym, okładkę Blackoutu też bym tam dała:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bohaterka Realna30 kwietnia 2015 20:48

    Dzień 9 - tak, tak, tak! Cała książka jest napisana takim pięknym językiem, pierwsze zdanie nie mogło być inne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna zabawa :) Najbardziej podobają mi się te pastelowe okładki, ładnie razem wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie Twoje ulubione powieści współczesne są na mojej półce :) "Żółte ptaki" są w moim majowym stosiku książek do przczytania :) Miłego i zaczytanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam, że miałaś zapał do wyciągania tych książek z półek i robienia zdjęć, ja jestem zbyt leniwa na takie wyzwanie :P Ale twoje fotografie chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na bieżąco śledzę Twoją zabawę na Facebooku i podziwiam za upór i konsekwentność :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie zapychacze, zwłaszcza ze zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może to tak wiosna nas działa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, od czasu do czasu można odbiec od recenzji :) Cieszę się, że miło spędziłaś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A weź! Jak trzeba było pokazać jedną, dwie, trzy książki - luz... Ale były takie dni, że ogołacałam półki -.- I potem to trzeba było odłożyć... Ale i tak się dobrze bawiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. O, jak miło spotkać kogoś kto czytał "Żółte ptaki" :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O "Żółtych ptakach" już rozmawiałyśmy, o "To, co zostało" chyba też (?), a jeśli nie, to też polecam :D I Tobie życzę zaczytanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uzależniłam się od Instagrama więc nie było ciężko się wciągnąć :D Wolę instagrama od FB - stanowczo xd

    OdpowiedzUsuń
  19. Zmienione :) Ale nie było mnie u Ciebie z innych względów. Nie było mnie u nikogo ostatnio :( Trochę chorowałam i nie bardzo miałam siły na siedzenie przy kompie. Ale jak tylko uporam się z konkursowymi recenzjami, to zacznę nadrabiać zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W maju też jakieś ruszyło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Agnieszka K.2 maja 2015 10:43

    Tak rozmawiałyśmy o tych książkach, niewątpliwie przeczytam, tę pierwszą jeszcze w tym miesiącu. Dziękuję :) Czytam, sobie czytam, bo pogado taka nieciekawa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bohaterka Realna2 maja 2015 22:02

    Mi również :D Tym milej, że Tobie też się tak podobała :) Jeśli chcesz, zapraszam do przeczytania recenzji tej książki na www.bohater-fikcyjny.blogspot.com , miałam przyjemność recenzować ją jako pierwszą na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie żaden portal społecznościowy nie kręci. Na fb zaglądam w zasadzie tylko wtedy kiedy dostaje powiadomienie na maila, że ktoś do mnie napisał. Twitter mi się szybko znudził, a instagram to w ogóle nie moja bajka, bo nie przepadam za robieniem zdjęć. Ale fajnie, że są ludzie, którzy czerpią z tego radość, inaczej nie mogłabym oglądać cudnych książkowych fotek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z FB też mam problem, na tym prywatnym praktycznie mnie nie ma. Na tym od bloga już częściej, ale jakoś nie czuje się tam tak swobodnie jak na instagramie. Ale może własnie dlatego, że zawsze lubiłam robić zdjęcia :) Twitter/ask i inne takie to jednak już zupełnie nie dla mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie, że przeczytam :D Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam książkę Żona podróżnika w czasie, choć wolę ten drugi tytuł (Zaklęci w czasie), zaś co do ulubionych książek, serio te Żółte ptaki są tak dobre? Nie mam czasu na razie bliżej się im przyjrzeć, ale przełożę chociaż na wyższą "kupkę" (bo mam taki system, te które leżą wyżej mają większe względy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiesz, ja lubię tematy wojenne (mój dziadek,pradziadek, ojciec, brat, wujostwo - wszyscy mniej lub bardziej byli/są związani z wojskiem, więc wyrosłam w tej hmmm tematyce, takie "zboczenie" rodzinno-zawodowe xD) więc dla mnie ta powieść to mistrzostwo. Mam wiele ulubionych książek, ale ta zalicza się do zaledwie 18 tych Best of the best :) Czy tobie się spodoba? Nie wiem. Myślę, że jesteś wstanie ją docenić za wiele rzeczy, chociażby przepiękny język. Mnie dotknęła nieco bardziej osobiście, Ciebie też może, bo na tyle, na ile Cię znam, jesteś empatyczną osobą i potrafisz się wczuć w pozornie niewyobrażalne. Ale pewności nigdy nie ma ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. no i tu się jednak mylisz, empatia to ostatnie o co można mnie posądzić. Mój mąż twierdzi, że jestem subtelna jak nosorożec, więc naprawdę trudno mnie wzruszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hehe xD No proszę. To teraz nic już nie wiem. Jak możesz czytać obyczajówki i te wszystkie romanse nie będąc empatką? Subtelność nie ma tu, jak dla mnie, większego znaczenia. I gdyby w ogóle nie byłoby w Tobie empatii, to byś była seryjną morderczynią, a przynajmniej miała ku takiej zapędy. A chyba nie masz, co? o.O ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. No to mam argument dla męża ;) Seryjna zabójczyni, hi hi...
    A obyczajówki czytam, bo jestem masochistką i liczę, że mnie jednak wzruszą. Taka trochę jestem dziwna ;) A poza tym jeśli chodzi o książki to inna bajka, wczuwam się i odczuwam emocje, ale totalnie nie radzę sobie z tym w kontaktach z żywym człowiekiem. Jeśli ktoś jest smutny, to na bank nie zauważę tego jeśli mi nie powie, albo nie będzie obrazowo zalewał się łzami ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. To w takim razie jakiś problem na linii procesów poznawczych, ale z raczej nie brak możliwości odczuwania. Każdy jest dziwny na swój sposób. Ja widzę czasem za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. po prostu mam nieczuły mózg ;)
    A co widzisz? Fałsz? Kłamstwo? Duchy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Emocje. Fałsz czy kłamstwo też często rozpoznaje, nawet jak go nie widzi ktoś inny. Z natury jestem niedowiarkiem i sceptykiem, wiec zanim w coś uwierzę i przyjmę "za swoje", muszę rozłożyć "to" na części pierwsze i przeanalizować. Dokładnie. Zazwyczaj zbyt dokładnie, co tylko potęguje sceptycyzm. Ty masz nieczuły mózg, mój ma problem z szeroko pojętym zaufaniem. Jak widzisz i ze mnie jest swego rodzaju dziwak ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. wniosek nasuwa się sam - musimy się poznać ;) Jedziesz na Targi do Warszawy?

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety Warszawa to za daleko jak dla mnie. Szczególnie, że w maju zaczynają mi się egzaminy, muszę jakimś cudem połączyć pracę z praktykami... Do tego wciąż walczę ze zdrowiem, które robi ze mną co chce. Nie da rady :(

    OdpowiedzUsuń
  36. a do Krakowa masz blisko? Bo wiesz, październik też w sumie niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. O ile mnie nie zatrzymają studia, tak jak ostatnio, w Krakowie na pewno będę :)

    OdpowiedzUsuń