poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Upolowane recenzje - MARZEC


Pora na upolowane recenzje. W marcu przesłaliście mi ich więcej, z czego ogromnie się cieszę, jednak wybór był przez to potwornie ciężki. Musiałam robić odsiewy z odsiewów i tak kilkakrotnie, aż nie została mi magiczna piątka – bo założyłam, że tyle wyróżnień będę dawać. Gdybym mogła, dałabym ich więcej, jednak jak już wspominałam miesiąc temu – nie miałoby to wtedy większego sensu, bo znając siebie podarowałabym dodatkowy los absolutnie każdemu, kto coś mi podesłał. 

Ale do rzeczy!

Na pierwszy ogień idzie recenzja książki „I wciąż ją kocham” Nicolasa Sparksa napisana przez Annę P. z bloga W cieniu wyobraźni. 

„Czasem zastanawiam się jaką historię miałby do opowiedzenia każdy z nas, gdyby tylko nie istniały bariery takie jak brak zaufania, tajemniczość, nieśmiałość, gdyby ludzie się otworzyli i zaczęli mówić. Wyobrażam sobie, że wiele z tych opowieści byłoby podobne do książek Nicholasa Sparksa. Gdyby nasze życie wyszło z pod pióra tego autora zapewne sąsiadka z na przeciwka, pani Stefania, starsza kobieta, ta która nigdy nie wychodzi z domu bez wyblakłego melonika, mimo że ewidentnie wygląda on jak model męski, usiadłaby w kawiarni razem z Tobą. Popijając herbatę, zaczęłaby opowiadać o swoich długich jasnych pasmach włosów, które pięknie dryfowały na wietrze wiele lat temu i że to określenie wymyślił, kiedyś Zygmunt, mężczyzna, którego pokochała. Opowiedziałaby zabawną historię, jak go poznała, jak czasem było ciężko i o tym jak na kolanach dziękowała Bogu za to, że jej życie ułożyło się właśnie w ten sposób. Łzy zmiennie z uśmiechem, dokładnie tak jak w jego książkach.” 

Czy muszę komentować własny wybór? Chyba nie w tym przypadku. Ta recenzja, w szczególności ten akapit, kompletnie mnie oczarował. 

Krzysztof Borzęcki z bloga Czytalski i jego recenzja „Plutonu wyrzutków” Seana Parnella to kolejna ulubiona recenzja tego miesiąca. 

„Książka wciąga i to mocno. Duża zasługa w tym Johna R. Bruninga, który w trakcie jej powstawania wyjechał do Afganistanu i towarzyszył żołnierzom w trakcie ich codziennych zadań - włącznie z uczestnictwem w patrolach. (…) Ciągle czuję tą bezsilność, gdy cały pluton został zaatakowany przez talibów ostrzeliwujących ich z terenu "sojuszniczego" Pakistanu, a Amerykanie nie mieli żadnego prawa ich zaatakować. Zapamiętałem również wizytę w "wiosce potępionych" i  okrucieństwa terrorystów, które spotkały dzieci tam mieszkające.”

Wiecie, że uwielbiam tematy wojenne, prawda? Tak, cóż, autor tej recenzji doskonale rozumie moją fascynację i niejednokrotnie już wskazał mi ciekawe pozycje, dzięki którym mogłam zaspokoić tę dziwaczną cząstkę mnie, która w alternatywnej rzeczywistości z pewnością byłaby żołnierzem ;) Nad „Plutonem wyrzutków” się zastanawiałam aż do czasu przeczytania tej recenzji. Ten tytuł z całą pewnością znajdzie się na mojej półce. 

„Miłość na szkle” Barbary Sęk to nie do końca książka dla mnie, jednak Agnieszka K. z bloga Nie teraz – właśnie czytam… napisała o niej w taki sposób, że zaczęłam podważać własną decyzje o odpuszczeniu sobie tego tytułu. 

„Powieść wywołuje szereg różnorodnych emocji, aż trudno uwierzyć, że to wszystko znajduje się w tej niewielkich rozmiarów książce. Bohaterowie tej historii denerwowali mnie na przemian, ale nawet przez chwilę nie miałam ochoty odłożyć tej powieści na bok, gdyż pochłonęła mnie w zupełności, w trakcie jej czytania w zasadzie nie istniałam dla nikogo. W moim odczuciu, ta książka jest po prostu genialna!”

Zdań na temat tego, jak powinny wyglądać recenzje jest wiele, ale dla mnie recenzja w której czuć emocje recenzenta są najlepsze, a Agnieszka właśnie tak pisze. Z emocjami. 


„Akademia dobra i zła” Soman Chainani to nie tylko książka, po którą raczej nie sięgnęłabym z własnej woli, ale też nie przeczytałabym raczej żadnej jej recenzji. Wszystko przez okładkę. Nie przepadam za takimi klimatami. Jednak zobowiązanie to zobowiązanie i skoro recenzja została zgłoszona, trzeba ją było przeczytać. I dobrze. Jest genialna! A jej autorka – Magnolia z bloga Nowe horyzonty – pisze niebywale ciekawie. 

„Pamiętajmy, że nie da się zmienić czyjejś natury, można ukrywać się za różowymi strojami, pięknymi słowami, nieszczerymi lecz dobrymi uczynkami, ale wtedy jest to okłamywanie samego siebie. Nie wszystko złoto co się świeci, dobroć ma się w sercu, a nie na zewnątrz. Można być mało urodziwym, skromnie się ubierać, a samo wnętrze będzie zniewalająco piękne. Nie oceniajmy nikogo po wyglądzie. Nic nie jest w życiu oczywiste, pewność siebie może zgubić, a kłamstwo ma krótkie nogi i wychodzi na jaw prędzej czy później.”

Genialna recenzja. Co do książki wciąż nie jestem przekonana, myślę, że okładka wciąż mnie przeraża, ale to nic. Polecam zapoznać się z recenzją jak i całym blogiem! 

I ostatnia, choć to absolutnie nie znaczy, że kwalifikuje ją na końcu, wręcz przeciwnie, pragnę ją wyróżnić: recenzja książki „Prabellum. Prędkość ucieczki” Remigiusza Mroza napisana przez Raccon i opublikowana na lubimyczytac.pl niebywale mnie ucieszyła. Jak widać nie trzeba od razu być blogerem, by móc zgłosić recenzje! Brawo! 

„Zamówiłam dwie części "Parabellum", po czym postawiłam je na kilka miesięcy na półce, niechętnie spoglądając w ich stronę, ze świadomością, że kiedyś będę musiała je przeczytać. "Ale to wojenne, ale to takie trudne, tu myśleć będzie trzeba".
W końcu poddałam się i sięgnęłam po tę pozycję.
Opowiada ona o losach braci Zaniewskich w okrutnym roku trzydziestym dziewiątym. Jeden z nich, Bronek jest nieco zbyt porywczym żołnierzem, gdzieś na polsko-rumuńskiej granicy. Z kolei Staszek planuje ślub ze swoją narzeczoną i wiąże przyszłość z medycyną. Jednak ich priorytety zmieniają się całkowicie wraz z wybuchem wojny. 
Cholera, ta książka jest świetna.” 

Choć recenzja jest krótka, to bardzo fajnie się ją czyta. Mówi się też, że w recenzjach nie powinno być zbyt wiele osobistych odniesień, z czym osobiście się nie zgadzam. O czym jest książka mogę się dowiedzieć z opisu na okładce. Wady? Zalety? To wszystko kwestia sporna. To, co mnie intryguje, to to, jak książka wpływa na czytelników i tego szukam w recenzjach, a więc i osobiste wstawki są przeze mnie mile widziane. Polecam całość recenzji i zachęcam do dawania plusów, by zmotywować autorkę do pisania kolejnych! :)

No, to tyle. Wymienione osoby dostają ode mnie dodatkowy los. Dziękuję jednak absolutnie wszystkim za recenzje. Do następnego!

A jutro wyniki marcowego Książkowego polowania! :)

Zdjęcia skradzione z blogów autorów recenzji oraz lubimyczytac.pl

15 komentarzy:

  1. O! Jak miło! Bardzo, bardzo dziękuję za wyróżnienie i oczywiście gratuluję pozostałym wyróżnionym! Pozdrawiam jedną z moich ulubionych blogerek! Szczerze! Nie z powodu wyróżnienia... Uwielbiam zaglądać na Twojego Bloga i czytać Twoje recenzje... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Tobie poznałam dwa nowe blogi. Dzięki ☺ i kurczaki chyba w końcu sięgnę po Parabellum. ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł na notki i promocję innych blogów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie również pojawiłą się recenzja "Miłości na szkle". Bardzo polecam Ci tą książkę, jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie ujęta puenta w recenzji "Akademii Dobra i Zła". Jestem pod wrażeniem, gratuluję wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzja "Parabellum" mnie szczególnie ujęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parabellum mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest mi tak miło, że aż ciężko się wysłowić. Zupełnie nie spodziewałam się, że moja recenzja zostanie wyróżniona, zwłaszcza, że otaczają mnie sami blogerzy, dla których pisanie to chleb powszedni. Ogromnie dziękuję, mój dzień natychmiastowo stał się lepszy :)
    [Raccoon]

    OdpowiedzUsuń
  9. Akademia Dobra i Zła jest w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się cieszę, że poprawiłam Ci humor, jednak to sobie musisz być wdzięczna! Recenzję czytałam z uśmiechem na ustach i dlatego ją wyróżniłam. Pisz dalej! Wietrzę recenzyjny talent! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hell yeah! Mission accomplished! :D


    A za Parabellum się bierz. Bierz się kobieto i poznaj czar Laitnera :D Amrrrrr ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, bardzo, bardzo mi miło :) Ja też bardzo lubię czytać Twoje recenzję i śledzę bloga regularnie (choć nie zawsze komentuje)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to sobie wzajemnie posłodziłyśmy, haha ;) Bardzo się cieszę jest mi niezmiernie miło :) jestem od niedawna w tym świecie, ale Twój blog już należy do moich ulubionych... :) Mam wrażenie, że masz niezwykłą osobowość... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak mi niesamowicie miło. Dostać wyróżnienie od takiej blogerki jak Ty, to ogromny zaszczyt :D
    Gratulacje innym wyróżnionym, szczególnie talentu, bo ubieranie w słowa swoich odczuć, to prawdziwa sztuka :D

    OdpowiedzUsuń