piątek, 22 maja 2015

April Book Challange INSTAGRAM - Część 2/3

Wciąż mnie szokuje fakt, że im mniej czasu mam, przynajmniej teoretycznie, tym więcej czytam. Nagle potrafię się zorganizować w taki sposób, by zrobić wszystko, co muszę zrobić (witaj sesjo), a przy tym trochę poczytać. I tak czekają na Was recenzje takich książek jak: "Korona w mroku" Sarah J. Maas, "Wróżbiarze" Libby Bray, "Uwikłanie" Zygmunta Miłoszewskiego, "Nieludzie" Kat Falls, dzisiaj pewnie skończę "Motylka" Katarzyny Puzyńskiej i planuje jeszcze post z mini recenzjami trzech anglojęzycznych tytułów w tym "A Court of Thorn and Roses" Sarah J. Maas. Szaleństwo! Jeszcze nigdy nie miałam tylu zaległych recenzji -.- (Gdybyście mieli jakieś preferencje, która recenzja ma się pojawić najpierw - dajcie znać)

Ale dzisiaj druga część instagramowego wyzwania ^^  Pierwszą możecie znaleźć tutaj - klik.


Dzień 10 - Cover buys
Zakupy podyktowane okładkami... Tak, cóż zdarzyło mi się to kilka razy i z tego, co widzę trafiałam doskonale :D Samozy jeszcze nie ruszyłam, a tak to same genialne książki :) 


Dzień 11 - Guilty pleasure books
Książki które uwielbiamy, ale trochę się tego wstydzimy lub zdajemy sobie sprawę, że teoretycznie nie powinny nam się podobać. Wojsko, wojna, żołnierze, specjalne jednostki wojskowe - uwielbiam te tematy choć jestem kobietą. Teoretycznie powinnam się nudzić na tych książkach, a jednak jest odwrotnie^^ Wstydzić się tego nie wstydzę, ale do kategorii chyba pasuje :)


Dzień 12 - All time favorite book(s)
Ulubione książki :D Jak dobrze że nie trzeba się było ograniczać ;) Oczywiście to nie wszystkie, nie sposób zmieścić na instagramowym zdjęciu wszystkich...  ^^


Dzień 13 - Favorite title page
Ulubione strony tytułowe. To było proste. Wydawnictwo Fabryka słów przoduje pod tym względem ^^


Dzień 14 - Book merchandise
 Książkowe gadżety. Niestety nie mam nic konkretnego. To raczej nie w moim stylu :)


Dzień 15 - Unfinished series
Nieskończone serie - zmora każdego (prawie) książkoholika. Albo tematyka się nudzi, albo po drodze coś jest nie tak z fabułą, albo nie mamy czasu... albo, albo, albo... Usprawiedliwień może być wiele, a zdjęcie i tak mówi samo za siebie xD


Dzień 16 - Complited series
Ukończone serie. Nie ma ich wiele, ale ważne, że są ;) Dzisiaj na tym zdjęciu byłaby też książka "Po zmierzchu" Alexandry Bracken, bo to ostatni tom serii "Mroczne umysły". 


Dzień 17 - Favorite back cover
Ulubiona tylna okładka. Nie wiem, raczej ich unikam xD Zbyt wiele tam spoilerów ;)


Dzień 18 - Book from your childhood
Książka z dzieciństwa. Miałam problem, bo wszystkie oddalam bratanicy, została mi tylko ta xD


Dzień 19 - Movie cover/tie in
Filmowe okładki. Niewiele tego. Jeśli mogę, kupuje te oryginalne, choć i te nie są brzydkie. Mimo wszystko wole oryginały, chyba, że są wyjątkowo ohydne. Dzisiaj już nie mam "Igrzysk śmierci" poleciały jako nagroda w Książkowym Polowaniu ^^


Dzień 20 - Unfinished stand alone(s)
Nieskończone powieści jednotomowe. Tylko te przyszły mi do głowy xD Pewnie jest ich więcej ;) Wszystkie zaczęłam, ale po drodze coś nie zaskoczyło.



Jak Wy byście odpowiedzieli na takie pytania? :)

Kolejna część już niedługo! A jutro recenzja. Tylko jeszcze nie wiem której książki :P Miłego piątku i całego weekendu :) Ka niestety swój spędzę na uczelni -.-

35 komentarzy:

  1. No właśnie, jak to się dzieje, że gdy maj jest miesiącem matur ja czytam jak szalona. Żeby nie mieć zaległości powinnam chyba dodawać recenzje codziennie, a to trochę mija się z celem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie! Niektórzy dodają posty codziennie, ale ja się zawsze boje, że coś mi wypadnie i będę miała większy przestój. Zawsze lubię mieć jedną, dwie recenzję zapasowe, tak do przodu. Ale teraz to jakiś absurd xD

    OdpowiedzUsuń
  3. z ciekawości policzyłam ile mam recenzji do przodu. Cztery.. Jedna do napisania, kolejną książkę kończę :) Chyba też nigdy tak nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Somozę! Zaczytywałam się nim na studiach :) "Trzynasta dama" i "Zyg-zak" nieźle mnie przerażały, ale "Klara i półmrok" to też świetna historia. Myślę, że z Somozy zrobię sobie kiedys powtórkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dominika Mar22 maja 2015 11:02

    A ja właśnie jak mam mało czasu to rzadko czytam. Ostatnio tak się dzieje. Muszę to zmienić :D Po prostu rozwlekam wszystko na cały dzień zamiast zrobić od razu. Lenistwo mnie dopadło ostatnio. Nie wiem co z tym zrobić :D


    Też mam w planach ten challenge :)


    www.read-me21.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi również zdarza się kupić książę jedynie ze względu na okładkę. No, ale jeszcze nie trafiłam na żadnego gniota pod tym względem ;) A jeśli chodzi o książkowe gadżety, to też nie mam ich za wiele - o ile w ogóle coś by się znalazło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam nie które z nich. Bardzo fajne książki :) Okładki najbardziej kuszą ale przecież nie o to chodzi :)

    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. czekam na recenzję nowej książki pani Mass z wielką niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. christine's little world23 maja 2015 00:02

    problem jest nie w ilości czasu, ale w organizacji...widać jesteś bardzo dobrze zorganizowana :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszka K.23 maja 2015 00:25

    Również wolę oryginalne okładki od tych filmowych... Ja poproszę recenzję "Motylka" i ciekawa jestem Twoich refleksji na temat "Uwikłania" ;p Czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znów Ci się chciało je wyciągać? :D Podziwiam, a ja kurde nie mam żadnej filmowej okładki, czy to znaczy, że jestem gorsza? :( :D A Parabellum Ci okradnę, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Katarzyna Meres23 maja 2015 21:01

    Ja też lubię książki z motywem wojskowym etc. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. za bardo oceniam książki po okładkach, powinnam się tego wstydzić, ale gorsze jest to, ze niestety w wielu przypadkach mam zupełną rację. a książek niedokończonych... kilka by się zebralo, ale staram się je wyrzucać z pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdybym brała udział w wyzwaniu to zdjęcie z nieskończonymi cyklami musiałoby zawierać kilkadziesiąt tytułów :P A co do filmowych okładek to raczej ich unikam, chociaż wyjątkiem jest właśnie cykl Martina, który w pierwszym wydaniu wyglądu okropnie, więc sięgam po to z okładkami serialowymi.

    OdpowiedzUsuń
  15. O! Dobrze to słyszeć, bo przyznam, że zrobiłam kiedyś nieśmiałe podejście do tej książki i jakoś nie mogłam się wczuć i ją porzuciłam. Może, to nie był po prostu dobry czas? Spróbuje znowu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie dopada lenistwo jak mam dużo czasu, a przynajmniej na tyle, by móc sobie na nie pozwolić. Wtedy to właśnie jedną rzecz robię nieskończenie długo i z niczym nie mogę sie wyrobić. A teraz? Nie dość, że mam czas na pisanie prac zaliczeniowych, a jest ich trochę, to jeszcze się uczę, czytam na potęgę, pisze recenzje i nawet nie mam zbyt dużo zaległości na blogach. Nie wspominając już o tym, że pracuje xD I nawet zostaje mi tych 6-7 h na sen! Niewiarygodne...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja chyba trafiłam na kilka gniotów, ale nie umiem teraz przypomnieć konkretów, więc może się mylę, kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Prawda, okładki to tylko dodatek, ale jaki piękny dodatek! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. O tak, organizacja to podstawa. Szkoda tylko, że nie potrafię być tak samo dobrze zorganizowana jak mam czas. Przynajmniej w teorii, bo im mniej obowiązków tym bardziej nie mogę się z niczym wyrobić xD Muszę nad tym popracować...

    OdpowiedzUsuń
  20. Pojawią się, pojawią. Uwikłanie być może jeszcze w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dominika Mar25 maja 2015 10:06

    Naprawdę Cię podziwiam ! :D Ja sobie postanowiłam, że od dziś również będę takim trochę robotem :D Czas najwyższy zacząć być trochę bardziej wydajnym, za miesiąc obrona :O

    OdpowiedzUsuń
  22. Robot to dobre określenie xD Mój dzień jest godzinowo zaplanowany co do joty xD Na dłuższą metę pewnie bym tak nie mogła, bo ja wolnym duchem jestem, ale przy egzaminach etc to świetnie się u mnie sprawdza :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie:P To wciąż tamto wyzwanie, tylko jego 2 część - jeszcze 3 została. Skoro nie masz filmowych okładek to znaczy, że nie masz filmowych okładek. Wiem, wiem, tragicznie skomplikowane xD A kradnij o ile oddasz xD

    OdpowiedzUsuń
  24. Agnieszka K.25 maja 2015 10:11

    Super! Cieszę się i wyczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmmm, ale takich reportażowych? Bo te książki to głównie relacje wojskowe byłych żołnierzy ^^ Pytam z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Niby nie powinno się oceniać książki po okładce, ale nie ma się co oszukiwać. Okładki to świetna reklama. Jeśli są piękne, przykuwają wzrok. Podświadomie chce się je mieć na swojej półce i pal licho o treść xD Gorzej, jak świetna książka ma okropną okładkę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Katarzyna Meres25 maja 2015 11:09

    Tak, reportażowe też ;) Reportaże w ogóle lubię czytać, a te wojenne w szczególności - np. wspomnienia z obozów, relacje wojenne też. Bardzo lubię również powieści z tłem wojennym :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mnie też, zazwyczaj unikam filmowych okładek. Co do zdjęć ludzi to nigdy się nie zastanawiałam nad tym, raczej mi nie przeszkadzają. Akurat okładka "Obcej" niezbyt do mnie przemawia, więc na tym polu się chyba różnimy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze to jakieś urozmaicenie xD

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz bardzo dużo nieskończonych serii ;) A ja mam taka manię, że nawet jak mi się nie podobało, to kupuję całość, która potem stoi i najcześciej kończy w bibliotece ;)
    Natomiast strony tytułowe po raz pierwszy zobaczyłam u Ciebie na zdjęcie, jakoś nie zwracam na nie uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  31. Agnieszka Watkowska-Dorsz27 maja 2015 21:53

    Cóż za zbiory❕ Wróżbiarze po prostu świetna. A Uwikłanie czytam, ale to pisałam już na instagramie😃

    OdpowiedzUsuń
  32. No widzisz, a mnie szkoda czasu i kasy na czytanie czegoś, co mi się nie podoba xD

    OdpowiedzUsuń
  33. Wróżbiarze mi się podobali, choć mam do nich kilka małych "ale" ;)

    OdpowiedzUsuń