czwartek, 28 maja 2015

"Korona w mroku" Sarah J. Maas

Maj stanowczo dla mnie należy do Sary J. Maas. „Szklany tron”, „A Court of Thorns and Roses”, a teraz „Korona w mroku”. Chyba nie muszę więc w jakikolwiek sposób werbalizować mojego oczarowania twórczością tej autorki. 

By ominąć spoilery zrezygnuję dzisiaj ze standardowego przybliżenia fabuły książki. Akcja zaczyna się niedługo po wydarzeniach ze „Szklanego tronu” i tak jak podejrzewałam, rusza z przysłowiowego kopyta. Nie ma już dłużej czasu na przesadne poznawanie świata i jego obyczajów. Akcja pędzi i niemalże nie zwalnia ani na moment. A może inaczej… Zwalnia, lecz wszystko owiane jest specyficznym przeświadczeniem, że gdzieś za drzwiami coś się czai i tylko czeka, by zaatakować. 

„Korona w mroku” to również tom, w którym Celaena i Chaol tworzą swoiste centrum wokół którego rozgrywa się wszystko inne. Nasz tajemniczy kapitan odkrywa przed nami kilka własnych sekretów, przybliża swoją przeszłość, a także swoją rodzinną historie. To tom napisany po to, by złamać czytelnikowi serce i to nie raz.

Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Uwielbiam, gdy wydarzenia tak pędzą. Uwielbiam, gdy autorzy tworzą klimat w którym spokój to tylko pozory, a ja na każdej stronie oczekuję, że zaraz sufit zawali mi się na głowę. To, co najbardziej cenię u Sary J. Maas to to, że każdy jej bohater, nawet najmniej istotny, ma jakąś przeszłość. Skądś się wziął, ma jakiś cel. I nawet jeśli w tekście nie można znaleźć konkretnych odpowiedzi, to jednak wciąż ma się wrażenie, że to postać, która gdzieś tam, w alternatywnej rzeczywistości, żyje w najlepsze i dokądś zmierza. To sprawia, że czytając o losach Celaeny ma się wrażenie, że cały utkany przez autorkę świat po prostu żyje. 

I coś, za co pokochałam autorkę po lekturze „ACOTARu”, czyli historia świata i jego mitologia. „W koronie mroku” odkrywane są kolejne karty, dostajemy parę istotnych informacji, jakie skrzętnie uzupełniają się z tym, co już było wiadome ze „Szklanego tronu”. 

Wątek romantyczny w  przypadku drugiego tomu szczerze mnie zaskoczył. Nawet nie jego kierunek, ale hmm… intensywność. I byłam zachwycona. Nie do końca rozumiem na jakich zasadach funkcjonuje serce Celaeny (pod względem uczuć), nie od dziś mam problem ze skakaniem bohaterów z kwiatka na kwiatek, ale uwielbiam Zabójczynie i mogę jej wybaczyć wiele. Potrafi mnie rozbawić, potrafi mnie zaskoczyć, przede wszystkim nie zmusza mnie do przewracania oczami na tyle często, by potem mnie bolały ;) Jest uparta, wyszczekana, odważna, a przy tym po kobiecemu krucha i uczuciowa. Nie jest też idealna, nawet nie próbuje taka być. 

Boję się tylko, co takiego szykuje dla niej autorka, bo z tego co wiem, do ostatniego tomu serii jeszcze daleko. Nie jestem nawet pewna, czy sama Maas wie ile książek będzie liczyła ta seria. I to mnie, szczerze mówiąc, odrobinę martwi. Bo jakkolwiek bym się na jej książkach doskonale nie bawiła, to jednak wielotomowe historie to ryzyko.  Losy Celaeny cały czas się komplikują. Patrząc na pierwszy i drugi tom razem, szczerze się boje, co będzie dalej. Mam nadzieję, że autorka nie zgubi się gdzieś po drodze i nie zniszczy ani świata, który stworzyła, ani swoich bohaterów. 

Podsumowując; jakkolwiek by nie było, „Korona mroku” to tom, który prawdziwie mnie zakochał w tej serii. Bo choć „Szklany tron” był świetny, w moich oczach pomiędzy tymi książkami jest nie mała różnica. Przede wszystkim akcja jest o stokroć żywsza, pędzi na złamanie karku tylko po to, by na koniec wstrząsnąć całym światem, połamać kilka serc i pozostawić czytelnika z przeświadczeniem, że przeczytanie trzeciego tomu to już nie pytanie, a zwyczajna konieczność. 

Moja ocena: 8/10

Przypominam o konkursie!

24 komentarze:

  1. Dziękuję Ci bardzo za tak okrutne dręczenie mnie, naprawdę ;) Intensywny wątek miłosny to coś co kocham, nieważne w jakim idzie kierunku. Muszę przeczytać, najszybciej jak się da ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że główna bohaterka skacze z kwiatka na kwiatek, bardzo tego nie lubię :( Ale to za mało, bym nie przeczytała tej książki, więc cóż... Szklany tronie, nadchodzę!

    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszka K.28 maja 2015 11:01

    Może i ja powinnam w końcu się przełamać i spróbować przeczytać książkę w takich klimatach? Nie wiem, nie wiem... jeszcze poczekam... może kiedyś zaryzykuję :) Tymczasem zostanę przy publikacjach, które są jednak bliższe moim upodobaniom czytelniczym ;) Ale zawsze fajnie przeczytać Twoją ciekawą recenzję, jak się ją czyta, to czuje się te emocje... widać, że książka zrobiła na Tobie nie małe wrażenie, super! A jak cydr smakował? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja te właśnie nie lubię podobnych wątków, tak samo jak nie lubię trójkątów, jednak nie jest tu aż tak źle :) Miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że tom drugi nie okazał się tym środkowym, służącym głównie zapychaniu luk pomiędzy pierwszym a ostatnim :) Przy tomie pierwszym pisałam, że chętnie bym go poznała, przy drugim jednak stwierdzam, że raczej muszę poznać tę serię. Wiesz, że dobrego fantasy nie przepuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A lubisz fantastykę, tak ogólnie? Bo jeśli nie, wątpię, by cokolwiek mogło Ci się spodobać. Dla mnie fantastyka to najlepszy gatunek, w nim czuje się najlepiej, wiec musiałam tylko pokonać niechęć do nastoletnich bohaterów. Jeśli lubisz fantastykę, to spróbuj :D


    A cydr uwielbiam! Muszę uważać na gluten więc cydr jest jak znalazł :D Smakuje trochę jak tani szampan, ale cóż, najwyraźniej lubię tanie szampany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, tak :D Koniecznie zabierz się tę serię. "szklany tron" to tylko wstęp. Prawdziwa akcja zaczyna się właśnie w "Koronie w mroku" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm.. jeśli zacznę, to od początku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To mnie zachęciłaś, skoro czytasz młodzieżówki rzadko, to czuję się zachęcona, bo ja je czytam dość często. ;) Wątek romantyczny działa jak dla mnie na plus, więc kolejny pozytyw. ;) Wielotomowe serie kompletnie mi nie przeszkadzają. ;) Muszę się zaopatrzyć. ;)


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dominika Bruzda28 maja 2015 16:15

    Będę miała tą serię na uwadzeee :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Natalia Lena28 maja 2015 16:18

    Jestem w trakcie ACOTARu (swoją drogą, drugi tom dopiero za równy rok?! *rozpacz*) i już wiem, że sięgnę po serię o Celaenie. Nie wiem, czemu do tej pory ignorowałam Maas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z Tobą w 100%! Uwielbiam tę serię i chyba nie wytrzymam do premiery trzeciego tomu w Polsce i zacznę czytać o przygodach Celaeny w oryginalnym wydaniu. c:

    OdpowiedzUsuń
  13. nie czytałam jeszcze pierwszej częći, więc jestem teraz zmobilizowana do jak najszybszego sięgnięcia po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja poluję na tom pierwszy, bo opis po prostu mnie zauroczył. Dobrze wiedzieć, że po tomie pierwszym czeka ciekawy tom drugi :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam serię i już nie mogę się doczekać nowego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że ta książka czeka aż ją przeczytam. Jakoś wcześniej nie mogłam się na to zebrać, ale po twojej recenzji zrobię to jak najszybciej.

    Pozdrawiam:*

    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zupełnie nie znam autorki, nie wspominając o jakiejkolwiek jej serii:) Nie wiem czy to lektura dla mnie ale bardzo mnie zaciekawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  18. 8/10 - to wysoka ocena, więc rozejrzę się za pierwszym tomem "Szklany tron" - jak będzie fajnie to zrobię drugi krok po "Koronę w mroku"! Zachęciłaś nie ma co - twój entuzjazm przelewa się w słowach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naczytałam się tyle pozytywnych opinii na temat Szklanego Tronu, że książka trafiła na listę priorytetową. Dlatego też nie wczytuję się za bardzo w recenzję. Powrócę tu po przeczytaniu serii :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Potwory i spółka29 maja 2015 11:33

    Tyle dobrego słyszałam o tej serii, że muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam dostać "Szklany tron" z okazji dnia dziecka, więc jak tylko wpadnie w moje ręce, to z miejsca zaczynam czytać!


    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. A przede mną jescze 1 część ktorej bardzo pragnę;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba trzeba rozejrzeć się za pierwszym tomem :)

    OdpowiedzUsuń