środa, 6 maja 2015

Upolowane recenzje - KWIECIEŃ


Zanim przejdę do ochów i achów krótkie ogłoszenia parafialne (albo kazanie – jak zwał tak zwał). W kwietniowym Książkowym polowaniu! wzięło udział wiele osób, co ogromnie nie cieszy. Co prawda miałam przez to wiele pracy z ogarnięciem wszystkiego, ale nie narzekam, bo bawiłam się przy tym wyśmienicie. Jednak… Nie pierwszy już raz zauważyłam, że sporo z Was niestety nie stosuje się do zasad konkursu. Zdaję sobie sprawę, że nie wykazuje się zbytnią kreatywnością i nie piszę w każdym miesiącu osobnego regulaminu lub zasad. Niemniej jednak wszelkie zmiany wytłuszczam, koloruje, powiększam – wszystko w nadziei, że uczestnicy konkursu rzucą okiem na znany tekst i zauważą pewne zmiany. Niestety mam wrażenie, że niektórzy w ogóle nigdy ich nie przeczytali, cóż, tak też można. Można, ale trzeba się liczyć z konsekwencjami. 

Krótka ściąga:

2 recenzje miesięcznie – nie przyjmuję linków do blogów, by wybierać sobie recenzje sama, to Wasze zadanie. 
Recenzje z konkretnego miesiąca – mamy MAJ, więc zgłaszane recenzje mają być z MAJA, a nie kwietnia, stycznia, czy sprzed dwóch lat ;) Tym sposobem ubyło jednego wyróżnienia, bo choć bardzo chciałabym wyróżnić pewną recenzję i jej autorkę, to niestety zgłoszony tekst był z marca, a  nie kwietnia :(
lubimyczytac.pl – To, że podpisujecie swoje recenzje imieniem i nazwiskiem i to samo imię i nazwisko jest przy google+ jeszcze nie daje mi pewności, że Wy to naprawdę Wy. Proszę o prywatną wiadomość, bo skopiować jakąś recenzję i utworzyć konto pod tym samym nazwiskiem nie jest specjalnie ciężkie. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć? 
Wybieracie jedną książkę, nie dwie, bo to nie konkurs 2w1. Jedna wyróżniona recenzja odpadła przez to, że spojrzałam na tę część zgłoszenia i okazało się, że muszę całkowicie zdyskwalifikować autora :( Buuu!

I taka mała podpowiedź: jeśli polecacie mi recenzje któregoś z kolei tomu jakiejś serii, bardzo proszę o informacje, że nie zawiera spoilerów poprzednich tomów inaczej wybaczcie, ale istnieje prawdopodobieństwo, że tych recenzji nie przeczytam. 

No. Pomarudziłam, pogroziłam palcem, strzeliłam nawet drobniutkiego focha, a teraz będę chwalić. Wprawdzie jeszcze wczoraj myślałam, że będę miała więcej recenzji do wychwalenia, ale wyszło, jak wyszło… 

Dodatkowy los wędruje do:

Magdy Barwińskiej z bloga Książkowe wyliczanki za recenzję książki „Obca” Diany Gabaldon

„Doczytałam się, że jest to fantastyka, i choć wiele osób ten gatunek by odstraszył, mnie wręcz przeciwnie, zachęcił do tej lektury. Kiedy jednak wzięłam ją do ręki zaczęłam walczyć z wątpliwościami - ponad 700 stronicowa cegiełka, a każda karta drobno zapisana. A potem historia mnie porwała. Po pierwszych dwustu stronach wiedziałam, że muszę bliżej poznać twórczość pisarki i nie poprzestanę na swojej znajomości z nią na "Obcej" :)”

Recenzje, które odpowiadają na wszystkie moje pytania odnośnie powieści oraz czuć w nich emocje towarzyszące autorowi podczas czytania książki, czyta mi się najlepiej. Świetna recenzja. Po jej przeczytaniu doprawdy nie wiem dlaczego tak długo się zastanawiałam na tą książką! ;) Jedzie już do mnie, w sumie dojechać nie może i zaczynam się niecierpliwić. Ja chcę ją już! Już! Już! To nic, że pewnie akurat teraz jej czytać nie będę. Ale chce ją mieć i tyle xD

Elis Laveu z bloga Światy z półki za recenzję książki „ Futu.re” Dmitra Glukhowsky’ego

„Ludzie boją się śmierci - to niezaprzeczalny fakt. W końcu to przez nią tracą wszystko to, co osiągnęli w życiu doczesnym. Futu.re to nic innego jak spojrzenie na świat w którym Mroczny Kosiarz już dawno stracił pracę, a społeczeństwo cieszy się niekończącą się młodością. Żyć nie umierać, prawda? Problem w tym, że nie wszystko jest takie proste, jakby się wydawało. Nowy, ludzki gatunek, niestety, nie jest idealny. W tej książce Wasze marzenia o nieśmiertelności zderzą się z naprawdę brutalną rzeczywistością.”

Naprawdę świetnie czytało mi się tą recenzję. Z resztą nie tylko tą. I zachodzę w głowę dlaczego na tym blogu jest tak spokojnie. Drugi rok blogowania, a tak mało wyświetleń. Czy to jakiś błąd? Reset? Przewidzenie?! Ja protestuje! 

Minni z bloga Bądź tu, teraz za recenzję książki „Pierwsza na liście” Magdaleny Witkiewicz

„Można by pomyśleć, że jest ona nieprawdopodobna, ale wcale nie, jest po prostu prawdziwa. W życiu występuje miłość, zdrada, śmierć, pożądanie, cierpienie, strata, nadzieja, poświęcenie i w tej poruszającej historii to wszystko było, połączone w nadzwyczajnie piękną całość.
Janusz L Wiśniewski powiedział: „Witkiewicz intryguje i wzrusza. Napisała współczesną historię o ludzkiej dobroci. Po tej książce chce się natychmiast stać lepszym człowiekiem.”, a ja mogę jedynie podpisać się pod jego słowami, które nie mogłyby być bardziej trafne.”

Choć książka raczej nie dla mnie, to uważam, że każda zdolna pokonać kryzys czytelniczy musi coś w sobie mieć wyjątkowego. Jeśli w dodatku przekonuje do naszych rodzimych autorów… Mrrr! :D 


Doomisia♥ z bloga Czytelnia Dominiki za recenzję książki „Idealna chemia” Simone Elkeles

„Czytając niektóre momenty miałam łzy w oczach i coś ściskało mnie w dołku. Jak można tak ranić, tak krzywdzić, jednocześnie kochając? Czy oszustwo dla dobra ukochanej osoby zawsze jest dobrym rozwiązaniem? Ile może znieść taka osoba? Całość została okraszona cudnymi cytatami, z których co najmniej jeden został moim ulubionym. W zasadzie był nim już jeszcze przed lekturą, ale teraz w całości zrozumiałam jego głębszy sens.”

Po pierwsze, nigdy wcześniej tak naprawdę nie zwracałam uwagi na tę książkę. Odstraszała mnie okładka, trochę prosta i ehm! tandetna, bez obrazy dla jej twórców, wiecie – gusta i guściki itd. ;) Po drugie, teoretycznie fabuła książki również nie jest jakoś specjalnie intrygująca. To, co mnie skusiło, by rozważyć sięgnięcie po tę książkę, to emocje zawarte w recenzji. Są dla mnie jak lep. Uwielbiam, gdy recenzent wychodzi poza sztywne ramy pisania o książkach i dodaje coś od siebie. Nawet jeśli to tylko pytania. Nawet jeśli to kilka prostych zdań. A jednak mogę poczuć szczery zachwyt. Super! 

Alex x z bloga Książkownia za recenzję książki „Starter” Lisy Price

„Wstrząsnęła mną prawda przekazana na kartach tej powieści, dotycząca tego, jak traktowane są dzieci. Na jakiej podstawie starsi ludzie wnioskują, że wszystkie dzieci i nastolatkowie są wandalami, chuliganami i nie należy ich darzyć szacunkiem, a traktować gorzej niż zwierzęta w zoo? Jeżeli podobnie jak ja jesteście w takim wieku, to spróbujcie zwrócić uwagę na to, jak odnosi się do was ekspedientka w sklepie, a jak do osoby dorosłej. Nawet jeżeli przez długi czas będziesz odkładał pieniądze, by przykładowo, wreszcie kupić swoje wymarzone buty, i pójdziesz zadowolony do sklepu, to kochana pani sprzedawczyni będzie traktowała cię z wyższością wypominając ci przy tym wszystko, co tylko jej przyjdzie do głowy. Mam tylko nadzieję, że w naszej rzeczywistości nigdy młodych ludzi nie będzie traktowano aż tak źle, jak pokazane to było w Starterze.”

Po raz kolejny, emocje. Zaangażowanie w książkę i opowiadaną historię. Zdaje sobie sprawę, że się powtarzam, ale co zrobić? Do „Startera” nie jestem przekonana, wydaje mi się kolejną co najwyżej „dobrą” powieścią. A jednak ta recenzja zamieszała mi w głowie. Może nie zmieniła mojego zdania, ale zrobiła kilka rys na przekonaniu mojej intuicji, a to już coś :D

Kasia Jabłońska z bloga Mirabelkowa biblioteczka za recenzję książki „Nie oddam dzieci!” Katarzyny Michalak

„Książka Katarzyny Michalak przykuwa uwagę od pierwszych stron, chwyta za serce i nie puszcza aż do końca. Ja prawie nigdy nie płaczę przy książkach, wzruszam się – owszem, ale nie płaczę. Tym razem jednak poległam. Przez moje serce przejechał potężny buldożer i nie byłam w stanie zrobić nic… Mogłam jedynie, co chwilę odwracać wzrok od tekstu, by powrócić do rzeczywistości i nie zaplamić łzami wszystkich stron. Na okładce powinno być ostrzeżenie, że czyta się tę książkę na własną odpowiedzialność. ;)”

I znowu książka, od której uciekam jak najdalej, bo wiem, że kosztowałaby mnie zbyt wiele, i nie mam tu na myśli kwestii finansowych. Nie lubię się tak bardzo smucić. Nie umiem odpuszczać pewnych emocji wraz z zakończeniem książki i długo się potem nie mogę pozbierać. Bleh! Tylko jak mam się trzymać z dala od tej książki po takiej recenzji? No jak?! 

Na koniec coś na odstresowanie… Ostatnio by mi się to naprawdę przydało…

Martha Oakiss z bloga Secret Books za recenzje/videorecenzje książki „Kolorowy Trening Antystresowy. Esy floresy”



Znacie Marthe, prawda? Uwielbiam jej videorecenzje, wydaje mi się jedną z najbardziej hmmm „naturalnych” vlogerek na naszym booktubie. Powie coś głupiego czy się przejęzyczy, spoko, nie wycina, nie robi poprawek, przewróci oczami, zażartuje sama z siebie. Ma do siebie cudowny dystans i zaraża pozytywną energią. Nie zawsze zgadzam się z jej opiniami… Ale to nie przeszkadza mi oglądać jej regularnie. I choć nigdy nie widziałam siebie odstresowującej się przy kolorowaniu, to chyba spróbuje! 

Zdjęcia książek skradzione z blogów recenzentów!

A jutro wyniki!

16 komentarzy:

  1. Zajrzyj proszę na hangouta, mam propozycję ;) I przyzwyczajaj się że nikt nie czyta całych tekstów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. buu moja Bridget okazała się niegodna?
    to taka dobra recenzja! dziwię się, że ją pominęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się bardzo cieszę, że zwróciłaś uwagę na moją recenzję "Obcej" :) I że zmotywowała Cię ona do jej lektury :) Książka jest świetna więc recenzję pisało mi się łatwo :) Idę poczytać inne wyróżnione teksty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszka K.6 maja 2015 17:09

    Gratuluję wyróżnionym! Ma w planie w tym miesiącu przeczytać "Pierwszą na liście" :) Czekam na ostateczne wyniki konkursu ;) "Starter" też mnie ciekawi, chociaż to nie mój gatunek... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kanwuje Czytam Testuję6 maja 2015 18:27

    to chyba odpadnę z kolejnych edycji bo oprócz linków to nie wiem jak dodać recenzję :P jak pewnie wiele osób

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda Młotek6 maja 2015 18:41

    Bardzo fajny pomysł na takie zebranie wartościowych recenzji. Jak dla mnie faworytem jest opinia o Future, ale może wpływ ma moje zainteresowanie tą powieścią
    magdalenawkrainieczarow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się pomysł. Można poznać innych bloggerów i zareklamować siebie. Wszyscy szczęśliwi;)

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybrałaś prawdziwe perełki. ;) Idę czytasz (i słuchać) recenzji. ;)


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasia Jabłońska6 maja 2015 20:34

    Bardzo mi miło, że wyróżniłas moją recenzję:) Wiem, że nie czytujesz takich książek, choć ja z kolei bardzo je lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja zapomniałam dodać swoich recenzji :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Och nawet nie wiesz jak bardzo czuję się dumna i szczęśliwa, ponieważ wyróżniłaś moją pisaninę <3
    Dziękuję i cieszę się, że Ci się podobało ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za wyróżnienie mojej recenzji <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjny pomysł. Czekam na wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo, dziękuję za wyróżnienie :-)

    OdpowiedzUsuń