sobota, 6 czerwca 2015

Upolowane recenzje - MAJ

Czas na Upolowane recenzje majowej odsłony Książkowego polowania! Po raz kolejny dziękuję za wszystkie podesłane recenzję, bardzo mnie cieszy, że jest ich coraz więcej :) Niestety nie mogę wyróżnić wszystkich. 

Dla tych, którzy mieliby jakiekolwiek wątpliwości względem moich wyborów – nie kieruję się niczym konkretnym, tak naprawdę nie szukam super ekstra dopieszczonych tekstów, choć oczywiście i takie biorę pod uwagę. Idę na „czuja”, więc i moje wybory mogą być dla niektórych niezrozumiałe, ale cóż… są moje. Albo coś zaskoczy, albo nie i tyle ;) Staram się również nie pamiętać o tym, które osoby już kiedyś wyróżniłam… 

No dobrze, a więc w maju postanowiłam wyróżnić:

Kasię Jabłońską z bloga Mirabelkowa biblioteczka za recenzję książki „5 sekund do Io” Małgorzaty Wardy

„Książka Małgorzaty Wardy nie jest tylko świetnie napisaną, trzymającą w napięcia lekturą o niespotykanej fabule. Porusza coraz poważniejszy problem uzależnienia od gier komputerowych, czy też komputera w ogóle. Świat XXI wieku jest społeczeństwem ludzi samotnych. Osobiste kontakty często zstępowane są komunikacją internetową. Gdzieś umyka nam znaczenie więzów rodzinnych, a w codziennym pędzie bardzo łatwo się zatracić. Alternatywna rzeczywistość może skusić, bo ma do zaoferowania wszystko, czego nam brakuje. Łatwo wtedy zapomnieć, ze przecież to tylko iluzja…”

Po prostu nigdy bym nie pomyślała, że to może być coś dla mnie! Dzięki :D

Elusię za recenzję książki „Jesienna miłość” Nicholasa Sparksa opublikowaną na lubimyczytac.pl

„Duże zastrzeżenie mam do tłumacza - jakim cudem wpadł on na pomysł, by imię jednego z bohaterów spolszczyć?! LEW, naprawdę?! No, wybaczcie, ale na bank założę się, że tam był "Leo", dałabym sobie rękę uciąć, że tak było, więc dlaczego? Jak pojawiało się to imię ni w pięć ni w dziesięć to tak mnie to irytowało, bo wątpię, by ów bohater był akurat pochodzenia rosyjskiego.

Haha! Książki nie czytałam i nie zamierzam, ale racja. Tłumacze czasem potrafią mieć najdziwniejsze pomysły :D

Nellę N. z bloga Między recenzjami za recenzję książki „Czarne światła: Łzy Mai” Martyny Raduchowskiej

„Bohaterowie byli wykreowani idealnie. Nie znalazłam w nich żadnej cechy, która by mi przeszkadzała. Najbardziej wyróżniał się porucznik Jared Quinn - główny bohater - który był niesamowicie spokojny, pomimo tragicznych wydarzeń w jego życiu. Jednak pod pokrywką spokoju ukrywa się żądny zemsty człowiek, który nie cofnie się przed niczym. Trzeba podkreślić jednak, że jest on dobrym i kochającym ojcem. Jego charakter jest tak dziwny, że aż fascynujący. Z kolei bardzo zabawną i pozytywną postacią była detektyw Haskel  - pomocnica Quinna. lubiła być w centrum uwagi, uczyć się nowych rzeczy i poznawać świat. Była chętna do wszelkich działań i za wszelką cenę chciała pokazać porucznikowi, że jest coś warta.”

Kolejna książka, która raczej odstrasza mnie okładką, a jednak, jak widać, skrywa intrygującą treść. Jestem ogromnie ciekawa tych bohaterów!

brokenhalo z bloga Książkoholik za recenzję książki „Czerwona królowa” Victorii Aveyard

„Nie obyło się również bez trójkąta miłosnego. Z dwojga złego, bardziej przypadł mi do gustu starszy książę i mam nadzieję, że to jego wybierze Mare, jeżeli w ogóle wybierze kogokolwiek. Ależ by to była niespodzianka, gdyby KOBIETA nie potrzebowała MĘŻCZYZNY do życia! Z góry przepraszam wszystkich panów, którzy poczuli się urażeni, ale to wcale nie było moim zamiarem. Po prostu byłoby miło, gdyby choć w jednej historii nie wszystko kręciło się wokół miłości. ;)”

No ależ by to była niespodzianka :D Założę się, że wtedy posądzono by kogoś o przesadny feminizm, ale cóż… Wszystko lepsze od trójkątów. 

Crystal Kam z bloga A Diabeł wciąż się śmieje... za recenzję książki „Planeta Harpii” Alberta Walentinowa

„Nie potrafię wyjaśnić co mnie tak porwało. Dlaczego tak zachłannie pochłaniałam każdą stronę, wczepiając się wyobraźnią w każde napisane słowo. Nie wiem czemu nie potrafiłam przestać, gdy nadchodziła 00:00 i musiałam iść spać. Książka obezwładniła moją psychikę i zawładnęła ją. Karmiła mnie emocjami, przygodami i pięknymi krajobrazami, a zaraz po tym serwowała niebezpieczeństwo.”

Ach! Ach! Ach! :D W tym miesiącu królują recenzje książek, po które raczej z własnej woli bym nie sięgnęła i ta również należy do tego grona. Starowinka, a jednak potwornie ciekawa! Nie mogę się doczekać, aż ją upoluję!

To tyle :) Jutro ogłoszę wyniki. 

Zdjęcia skradzione z blogów wyróżnionych oraz lubimyczytac.pl

PS – Dziękuję za kciuki! Naprawdę się przydały :D

20 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że egzaminy poszły dobrze ;)

    Gratuluję upolowanym recenzją, to też wygrana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na jakąś relację z egzaminów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia Jabłońska6 czerwca 2015 21:20

    Bardzo mi miło, że wyróżniłas moją recenzję:) książka jest naprawdę niesamowita, gorąco ci ją polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a przede mną egzaminy dopiero. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za wyróżnienie :) Jak miło! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę poczytać te wyróżnienia ☺poza recenzją Kasi nie czytałam chyba żadnej, a być może wiele tracę ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję cudownie za wyróżnienie :) Nawet nie wiesz, jak to miło, gdy widzi się, że takie moje małe pisanie nie idzie po prostu w internetowy eter :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuję za wyróżnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poszły świetnie! Jeszcze dwa i mam wakacje. Tzn, wracam do pracy już jutro, ale... i tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale co tu relacjonować? xD Wczoraj zdawałam prawo pracy (dostałam 4, choć w sumie z wszystkich trzech to był najłatwiejszy egzamin, ale pierwszy i mnie nerwy zjadły -.-), prawo administracyjne (5 - o.O) i postępowanie administracyjne (5 - o.O do potęgi). Jestem pewna, że to dzięki Waszym kciukom :D No, a potem było małe świętowanie, co widziałaś na instagramie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapoluję na nią jak tylko nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że tak myślisz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytaj koniecznie i nie zapomnij przesłać swoich recenzji na czerwiec :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, nie idzie, nie idzie. Jeszcze raz dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej rozbawiła mnie Elusia i jej spostrzeżenia na temat "Jesiennej miłości". Film kocham bezgranicznie, ale książek Sparksa niestety nie trawię. Czasem tak jest, że tłumaczenie niszczy lepszą wersję książki, ale jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem, żeby zmieniać imię bohatera :D Gratuluję wyróżnionym ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również film ubóstwiam i dlatego tak mnie to zirytowało w książce powtarzanie non stop "Lew" i "Lew" jak owy bohater się pojawiał ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj jak dobrze, że mi o tym przypomniałaś ;) Już nawet mam co wysłać ;)

    OdpowiedzUsuń