sobota, 19 września 2015

Słownik TAG

Chorowanie służy rozmyślaniu, a w moim przypadku także planowaniu, gdyż na co dzień zbytnio nie mam na to czasu – szczególnie ostatnio. Najważniejsze jednak, by łapać nadarzające się okazje i tak też zrobiłam. Odkopałam zaległe tagi, nominacje do LBA (matko ile tego się uzbierało), dodałam do tego zaległe recenzję i tak oto jestem ustawiona do przynajmniej 24 października :D O ile, oczywiście, będę się trzymała swojego planu publikowania postów, a z tym to u mnie różnie... 

Dzisiaj jednak mam dla Was ciekawy tag, do którego zostałam nominowana jakiś czas temu przez Kornelię z bloga Słownik Sztuki, a mianowicie Słownik TAG! 

Według instrukcji należy wybrać dwie litery z alfabetu (pierwszą literę imienia i pierwszą nazwiska, a jeśli się dublują to pierwszą literę nazwy bloga) i według nich opowiedzieć o kilku ulubionych tytułach zaczynających się właśnie na te dwie litery. Trochę zawiłe, dokładniejsze tłumaczenie możecie znaleźć TUTAJ.

A więc do rzeczy...
Moimi literami są... G oraz P (cóż za zaskoczenie ;))

Z G miałam problem, bo tak naprawdę niewiele przeczytałam książek, których tytuły zaczynają się na tę literę, a w dodatku są jakieś szczególne. Niemniej jednak wśród nich znalazła się "Gra Anioła" Carlosa Ruiza Zafóna. Uwielbiam ten cykl, ma w sobie magię, ten rodzaj specyficzności i wyjątkowości, że nie można obok niej przejść obojętnie. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po tę serię, to gorąco polecam!

Z P miałam już łatwiej. O wiele, wiele łatwiej, choć z drugiej strony wyśmienitych tytułów było tyle, że ciężko mi było wybrać. Na szczęście autorka tagu zezwoliła na więcej niż jeden tytuł. Ufff ;)

Przede wszystkim – "Piąta fala" Ricka Yancey'a – od niej wszystko się dla mnie i tego bloga zaczęło. Cudowna książka, wyśmienita seria, genialna historia.  Niedługo ekranizacja! Jeju, jak ja nie mogę się już doczekać!



Drugim ważnym tytułem na P jest, a raczej są, oba tomy "Parabellum" Remigiusza Mroza. Czy ja naprawdę muszę mówić cokolwiek poza subtelnym JA CHCE JUŻ 3 TOM. JUUUUUUUŻ!

"Piętno śmierci" Amy MacKinnon to trzecie ważne P. Pewnie niewiele słyszeliście o tej książce, a szkoda, bo na mnie wywarła wprost piorunujące wrażenie. Przyznaje, historia jest dość specyficzna, ale z jakiegoś powodu porwała mnie i zakochała w sobie na amen. Piękny styl, to dokładnie taka pierwszoosobowa narracja jaką uwielbiam i jakiej poszukuje, nic poniżej tego mnie nie zadowoli. Dwuznaczność fabuły, nietuzinkowi bohaterowie. Ach! Mogłabym tak w nieskończoność ;)

I ostatnim P (choć mogłabym jeszcze wymieniać dalej) niech będzie "Plaga samobójców" Suzanne Young. Pewnie się powtarzam, ale naprawdę dawno nie czytałam dobrej dystopii, a już z pewnością takiej, która wywarłaby na mnie tak ogromne wrażenie. 23 września premiera, więc jeszcze raz polecam! 

Do zrobienia tego tagu nominuję...

 Agnieszkę z bloga Nie teraz, właśnie czytam 
Adriane z bloga Ujrzeć słowa 
Cynkę z bloga Papierowe Strony 

Dziewczyny, jeśli już robiłyście ten tag, a ja to przegapiłam, to przepraszam i proszę w takim razie o linki :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz