środa, 9 grudnia 2015

"Ekspozycja" Remigiusz Mróz

Wiecie kiedy najgorzej pisze się recenzję? A no wtedy, gdy na tapetę bierze się powieść ulubionego autora, która niestety średnio przypadła nam do gustu. To tortura. Istna tortura. Nie wiem nawet, dlaczego sama to sobie robię... 

"Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.
Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione. "*

Na wstępie przypomnę tylko, że ja i kryminały nie żyjemy ze sobą za dobrze. Z reguły ja oczekuję od niego za dużo, on nie chce być kimś, kim nie jest, a kogo ja chciałabym w nim widzieć... W skrócie: związek bez większych szans.

wtorek, 1 grudnia 2015

Wyki konkursu - "Złota krew" i "Złoty syn"

Najpierw sądziłam, że zadałam Wam za trudne pytanie i trochę żałowałam swojego wyboru, bo zawsze przyjemniej, gdy do konkursu zgłasza się większa ilość osób. Ale potem zaczęłam czytać Wasze odpowiedzi i stwierdziłam, że bym sobie chyba nie poradziła z wyborem, gdyby uczestników było więcej. Jestem zachwycona waszą wyobraźnią i kreatywnością! I gdyby to było tylko możliwe, wszyscy dostalibyście książki. 

Niestety, muszę wybrać tylko 4 osoby. Skoro po "Złotego syna" zgłosiły się tylko 2 osoby (a do rozdania mam 3 książki), to ktoś z pozostałych wygranych dostanie bonusowo i drugi tom (czyli komplet), ale kto – niech to będzie niespodzianka!

No dobra, więc bez zbędnego przedłużania...