sobota, 30 stycznia 2016

"Armada" Ernest Cline


Jestem zdania, że tak naprawdę nie ma złych książek, są tylko źle dobrani odbiorcy. I już na wstępie powiem, że takim źle dobranym odbiorcą jestem ja, kiedy idzie o "Armadę" Ernesta Cline'a. Ale od początku.

wtorek, 26 stycznia 2016

"Złe dziewczyny nie umierają" Katie Alender


Ja i horrory nie idziemy w parze. Do tego stopnia, że końcówki "Paranormal Activity I" do dzisiaj nie jestem wstanie obejrzeć, taki ze mnie cykor. Wprawdzie zerkam w stronę tego gatunku nieśmiało i z zaciekawieniem, ale boję się, że się będę bała czytając i koło się zamyka, bo bać się nie lubię. Szczególnie, gdy w grę wchodzą złe duchy i opętania. Tak więc czytając opis książki "Złe dziewczyny nie umierają" autorstwa Katie Alender tylko się wzdrygnęłam z myślą: "O nie... To nie dla mnie". Tylko, że coś mi nie dawało spokoju. Wiecie, ten specjalny zmysł wyczuwający wyjątkowe książki.

niedziela, 17 stycznia 2016

"Kuracja samobójców" Suzanne Young



„Kuracja samobójców” Suzanne Young, to kontynuacja jednej z najbardziej klimatycznych dystopii, jakie miałam przyjemność czytać. Autorka postanowiła poruszyć kontrowersyjny temat i zrobiła to w magiczny sposób. Wprost nie mogłam się doczekać drugiego tomu, a gdy w końcu do mnie dotarł, od razu zabrałam się za czytanie.

niedziela, 10 stycznia 2016

"Legenda. Wybraniec" Marie Lu


Po zaskakująco dobrym pierwszym tomie cyklu "Legenda" autorstwa Marie Lu, byłam pełna obaw względem tomu drugiego. Po przeczytaniu tak wielu niejednoznacznych recenzji "Wybrańca", zwyczajnie nie miałam ochoty psuć sobie dobrego wrażenia jakie pozostawiła po sobie ta historia. I tak o to musiały minąć całe miesiące bym w końcu zdecydowała się zaryzykować. Tylko czy słusznie?

poniedziałek, 4 stycznia 2016

"Czas żniw" Samantha Shannon

"Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć."*

sobota, 2 stycznia 2016

The Name Game Book Tag + kilka informacji

No i mamy 2016 rok. Nie wiem jak Wy, ale ja czasem nie dowierzam, że czas może biec tak szybko. Tak czy inaczej, chciałam Wam życzyć wszystkiego, co najlepsze. Zdrowia, bo to najważniejsze, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń. No i dużo zaczytanych dni i nocy. Oby ten 2016 rok przyniósł nam wiele niezapomnianych historii. 

Przy okazji również małe wyjaśnienie odnośnie mojej przeciągającej się nieobecności. Mówiąc szczerze w ostatnich tygodniach odcięłam się od bloga/facebooka/instagrama w sposób całkowity i umyślny. Praca plus studia wyczerpują mnie do tego stopnia, że nie mam często energii na blogowanie (a żeby tego było mało, akurat teraz zachciało mi się robić kurs języka migowego, co zjada kolejną lwią cześć mojego wolnego czasu). Nie mam energii niekiedy nawet na czytanie, a co dopiero pisanie recenzji, z naciskiem na to drugie. A kiedy już próbuje, mam wrażenie, że ciągle się powtarzam, używam tych samych sformułowań itp. To chyba najzwyczajniejsze wypalenie podyktowane nawałem innych obowiązków. Nie poddaję się jednak tak łatwo. Mam wiele książek do zrecenzowania (czekam na wenę, bo pisania na siłę nie uznaje), wiele innych czeka na ich przeczytanie. Myślę też o zmianach wyglądu bloga. Przede wszystkim nowym logu i banerze – jeśli ktoś z Was się tym zajmuje i ma ochotę mi pomóc – będę ogromnie wdzięczna. Niestety jeszcze przez styczeń może być z mojej strony podobnie cicho, jak dotychczas, a powodem jest sesja. Spróbuję się jednak jakoś zorganizować. 

A teraz tag, do którego zapraszam wszystkich chętnych – jeśli to czytacie, możecie czuć się otagowani!