czwartek, 25 lutego 2016

"Ja, Ty, My" Lisa Currie


Zacznę od tego, że pierwszy raz miałam do czynienia z taką książką... I nie bardzo wiem, jak ją zrecenzować. "Ja, Ty, My" Lisy Currie, to bowiem wspaniała historia, którą każdy może napisać po swojemu, a jej bohaterowie, to właściwie my sami plus kilka szczególnych dla nas ludzi.
"Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających cię zasad! W tej książce jesteś cały ty i drugi ty i… To po prostu wasza książka.
Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie ci coś o tobie i twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas.
Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę.
Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwania wobec tej książki!)"*


Postanowiłam zabrać tę książkę do pracy, co było ryzykowne z mojej strony, ale cóż, raz się żyje. I cóż, pierwszego dnia zrobiła taką furorę, że nie wiem, kiedy nam zleciało tych 8h. Była 8:00, a zaraz potem 16:00 i zbieraliśmy się do wyjścia. To był jeden z najzabawniejszych dni odkąd zaczęłam tam pracę i to nie tylko dla mnie... Książkę nosiłam ze sobą przez następne dwa tygodnie i zdążyliśmy ją uzupełnić niemal całą. Wliczając w to nawet napisanie krótkiego opowiadania o naszych początkach – jestem dumna z tego tekstu! Wojownicze Dragonki rządzą! ;) Być może plastycznych zdolności nie mamy, ale nie można mieć przecież wszystkiego!


Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że po uzupełnieniu tych kilkudziesięciu stron, to naprawdę Nasza książka. Nasza, bo tyko My prawdziwie zrozumiemy to, co zdecydowaliśmy się w niej ująć. I kiedy za parę lat znajdę ją na półce, otworzę i zobaczę to wszystko – z pewnością się uśmiechnę na wspomnienie tamtych dni, tamtych ludzi i tego, jak doskonale się bawiliśmy zapełniając jej strony nami samymi. Naszymi powiedzeniami, głupim żartami, które śmieszą tylko nas, dziwacznymi przyzwyczajeniami, tym, co w nas dobre i złe. 


Wybierając swoich współpracowników na współautorów tej książki wiedziałam, że w takim towarzystwie będziemy się dobrze bawić i podołamy zadaniu. Nie sądziłam jednak, że wymusi to na nas tyle niespodziewanych tematów do rozmowy, że poznamy się dzięki niej jeszcze lepiej i polubimy bardziej. Ale tak się stało. 

Podsumowując; książka "Ja, Ty, My" mnie pozytywnie zaskoczyła. Trochę się bałam, że ja i moi współpracownicy możemy być odrobinę za starzy na takie rzeczy, ale bardzo szybko zrozumiałam, że w każdym z nas wciąż się kryje małe dziecko głodne zabawy. A właśnie o zabawę w tym tytule chodzi. 

I jako, że Master Team, którego jestem członkinią, bawił się cudownie, "Ja, Ty, My" dostaje od Nas ocenę: 10/10

* Opis wydawcy

Za cudowną, cudowną zabawę dziękuję wydawnictwu Feeria Young

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz