wtorek, 1 listopada 2016

Upolowane stronice - powrót do blogowania + własna domena + plany


No to jestem!

Nie będę przesadnie tłumaczyć swojej nieobecności, bo czas to taki dziwacznie złośliwy stwór. Nie chce się zatrzymać, nie chce nawet zwolnić i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Mam też niemiłe wrażenie, że im jestem starsza, tym on zapiernicza szybciej. I mam z nim problem. Nowego lądu raczej tym stwierdzeniem nie odkryłam.

Skupię się na tym, że po wielu, naprawdę wielu tygodniach zmagań z samą sobą, wreszcie postanowiłam tu wrócić i zobaczyć jak to będzie. Tęskniłam za tym miejscem, za pisaniem o książkach, czytaniem o książkach na które później wydaje się połowę wypłaty... 

O wykupieniu własnej domeny myślałam jeszcze dłużej, niż o powrocie do blogowania, więc kiedy zapadła jedna decyzja, przyklepała również i drugą. Tak oto zamiast adresu vegaczyta.blogspot.com widzicie upolowanestronice.pl WRESZCIE! (Szablon również czeka na transformację, ale to w przyszłości) Wprawdzie straciłam większość komentarzy, ale to nic, jakoś to przeżyję. 

Oprócz adresu bloga, zmienił się również email. Adres g.p.vega@interia.pl wciąż będzie czynny, ale od teraz możecie pisać do mnie także pod adres: us@upolowanestronice.pl

Co do planów...

Na szczęście ten wspomniany wyżej czas nie zapiernicza aż tak bardzo, żebym nie miała ani odrobiny czasu na czytanie, tak więc książek do zrecenzowana uzbierało się... sporo. Wątpię, bym napisała tu o wszystkich, ale mam od czego zacząć.

Postanowiłam też pisać o książkach zagranicznych, niewydanych u nas. Wprawdzie robiłam to już wcześniej, ale zawsze ostrożnie i nieco niechętnie, bo nie każdy lubi takie recenzje, skoro nie może sięgnąć po książkę. Tak się jednak składa, że bardzo dużo czytam po angielsku i wiem, że nie jestem jedyna więc cóż... 

Mam nadzieję, że szybko poczuje się znowu jak u siebie. Odwiedzę starych znajomych i poznam nowych. 

Zaczytanej niedzieli!
Gabrysia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz