wtorek, 24 stycznia 2017

W kilku słowach #2 - "Night Owl" M. Pierce & "Reaper's Property" Joanna Wylde

Dzisiaj będzie seksownie. Wybrałam dwie książki, które fabularnie się od siebie różnią, ale mają w sobie coś intrygującego. Wątki erotyczny są tu rozbudowane, co powinno zadowolić wszystkich fanów takiej literatury. To tylko "czytadła", nie mają innego zadania poza dostarczeniem rozrywki, jednak i takich książek niekiedy potrzebujemy.


"Night Owl" M. Pierce 

Dwudziestoośmioletni Mark Sky ma idealne życie, narzeczoną, kilka bestsellerów na koncie, które wydaje pod pseudonimem M. Pierce (nie, niczego nie pomyliłam^^). O rok młodsza od niego Hannah Catalano jest, można powiedzieć, jego przeciwieństwem. Jej facet to idiota jakich mało, a praca doprowadza ją do szału. Tych dwoje poznaje się online, zaczynają razem pisać i wydaje się, że wszystko między nimi już zawsze będzie na tej niewinnej, bezpiecznej i anonimowej stopie. Sytuacja zmienią się jednak w chwili, gdy Matt widzi zdjęcie Hannach. Kiedy w wyniku kilku zdarzeń tych dwoje spotyka się w realnym świecie, zatrzymanie tego, co się między nimi dzieje wydaje się niemożliwe. 
Na erotyki uważam, bo zwykle kończy się na przewracaniu oczami. Ten akurat skusił mnie tym niespotkanym wcześniej, przynajmniej przeze mnie, motywem poznania się online, jeszcze w dodatku pisarze, książkowy świat, chyba nie muszę wyjaśniać, co w tym było dla mnie tak pociągające. I nie zawiodłam się. "Night Owl" okazało się zaskakująco ciekawą lekturą. 

Książka ma swój specyficzny klimat. Nie umiem tego określić. Jest po prostu nieco inna niż wszystkie erotyki jakie kiedykolwiek wpadły mi w ręce. Idealna kombinacja powagi, niemalże duszącej, z humorem i odrobiną przerysowania, czego stety/niestety nie udało się uniknąć. Tak czy inaczej, czytało się cudownie. To w żadnym razie nie jest erotyk idealny, ale ma coś w sobie. Wolałabym, by kończył się w jednej książce, niestety to cała trylogia, ale cóż. Kolejne części już mam i czekają na przeczytanie - mam nadzieję, że nie popsują dobrego wrażenia. 

No dobrze, teraz coś innego... Coś dla fanów serialu "Synowie anarchii" i niebezpiecznych przystojniaków na motocyklach.

"Reaper's Property" Joanna Wylde

Wracamy do typowego schematu: on władczy, pewny siebie, tajemniczy i niebezpieczny, ona, Marie - być może nie jest cicha i nieśmiała, ale z pewnością nie chce mieć nic wspólnego z mężczyzną, na którego mówią Horse (z ang, koń), bo nikt nie wie jak naprawdę ma na imię. Problem w tym, że wspomniany tajemniczy i niebezpieczny właśnie jej chce, a kiedy brat Marie podpada klubowi motocyklowemu Horse'a, dziewczyna zostaje postawiona pod ścianą. Życie brata czy ona sama? Wybór jest jeden i każdy to wie. 

Jeśli ktoś spodziewał się czegoś odkrywczego po fabule tej książki, to muszę Was rozczarować. Autorka nie wykonała tu zbyt wielu oryginalnych ruchów, a mimo to bardzo dobrze wspominam ten tytuł. To pierwszy tom serii, jednak każda książka tyczy się innego członka grupy, więc nie ma problemu. Mam za sobą również drugi tom "Reaper's Legacy", który był porównywalnie dobry, więc dla fanów podobnych klimatów jak znalazł. 

W całym cyklu prócz głównego wątku romantyczno-erotycznego, jest też odrobina akcji, niebezpieczeństw itp. Jeśli ktoś lubił wspomniany wyżej serial, to będzie miał pojecie jakie są te książki. Jest w nich więcej seksu, ale klimat pozostaje podobny. Jak dla mnie - bomba! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz